Edukacyjna siła drzemie w grach – także komputerowych!

Wielu nauczycieli przekonuje się do edukacyjnych gier komputerowych, które nie tylko motywują dzieci do nauki, ale pozwalają im na szybsze zapamiętanie nowych treści i trudnych zagadnień. Bo jak się okazuje, gry to nie tylko bezmyślne „strzelanki”, ale całe mnóstwo wartościowych materiałów dydaktycznych.

edukacyjne-gry-komputerowe

Gry pomagają rozwijać kreatywność

Okazuje się, że światowy kierunek w edukacji, oparty na wykorzystywaniu gier do nauczania rozwija się już od 2003 roku. Wtedy to amerykański badacz James Gee zaczął opisywać ich wpływ na rozwój poznawczy[1]. Od tej pory nastąpiła prawdziwa eksplozja zainteresowania grami. Okazało się m.in., że gry komputerowe pozwalają rozwijać kluczowe kompetencje XXI wieku, do których zalicza się umiejętność przetwarzania informacji, globalnego komunikowania się oraz zarządzania procesem uczenia.

Ponadto badania prowadzone w różnych ośrodkach na świecie coraz częściej wskazują na wartość gier i ich wpływ na rozwój kreatywności czy też szybkości w podejmowaniu decyzji.  Gry przestały być już wyłącznie beztroską rozrywką. Na rynku istnieje obecnie rozbudowany segment nie tylko gier edukacyjnych, ale także pomagających leczyć młodych pacjentów w trakcie chemioterapii czy rozwijających pracę mózgu, tak zwanego oprogramowania typu brain fitness.

Rozwój edukacji napędzają nowe technologie

Wielu dorosłych, w tym również nauczycieli, wciąż negatywnie odnosi się do gier komputerowych, które stały się nieodłączną częścią rozrywki dzieci. Wywodzi się to stąd, że większość osób ze starszego, „analogowego” pokolenia nie zna ich i nie umie z nich korzystać. Nie wszystkie gry muszą jednak polegać na „strzelaniu do celu”. Obecnie można wybierać spośród setek gier rozwijających różne umiejętności, od zręcznościowych wpływających na refleks po językowe, w których uczniowie muszą np. dopasować obcojęzyczne słówka do obrazków, matematyczne, uczące np. tabliczki mnożenia czy strategiczne, które symulują np. prowadzenie własnego przedsiębiorstwa.

– Rodzice i nauczyciele powoli zaczynają rozumieć, że współczesna szkoła powinna czerpać z narzędzi, jakie dostarcza nowa technologia. Cyfrowa szkoła to już nie mit, a realny kierunek kształcenia. Na rynku edukacyjnym pojawia się coraz więcej ciekawych propozycji wykorzystania Internetu i programów komputerowych do poprawy jakości nauczania, a tym samym zaplanowania interesującej lekcji. Gry komputerowe mogą być skutecznym sposobem na zainteresowanie uczniów matematyką czy językami obcymi – przekonuje Marcin Kempka, prezes firmy Librus, dostarczającej nowoczesne oprogramowanie do polskich szkół.

Edukacyjne gry pomagają uczyć

Materiały dydaktyczne, które przypominają w obsłudze gry powodują bowiem, że uczenie jest dla dzieci bardziej atrakcyjne, a zapamiętywanie nowych treści łatwiejsze. Nowe zapisy MEN w podstawie programowej mówią m.in. o konieczności wprowadzania elementów edukacji poprzez zabawę, co jest szczególnie istotne w przypadku dzieci najmłodszych. Zapisy te wpisują się w trend nazywany edutament, czyli połączenia edukacji z zabawą – Wiele programów i aplikacji edukacyjnych bawiąc, uczy niezwykle efektywnie. Często maluchy są tak zaabsorbowane programami wzorowanymi na grach komputerowych, że nawet nie uświadamiają sobie procesu uczenia się – opowiada Robert Kuc, redaktor naczelny Wydawnictwa Klett, drugiego co do wielkości wydawcy edukacyjnego w Europie.

Ponadto uczniowie mogą wykorzystywać gry zarówno na lekcjach jak i w ramach pracy domowej. Nauka staje się wtedy bardziej urozmaicona, a na zagadnienia omawiane w szkole można spojrzeć z nowej, „świeżej” perspektywy. Ważna jest również okazja do sprawdzania się i eksperymentowania – uczeń ma okazję, by bez konsekwencji pozwolić sobie na porażkę w grze, co w życiowych sytuacjach często nie jest mile widziane.

Gry dobre dla najmłodszych

W wielu krajach europejskich z powodzeniem wykorzystuje się elementy gier w nauczaniu najmłodszych. Robert Kuc przytacza doświadczenia ze słoweńskich szkół – W Słowenii w szkołach podstawowych dzieci testują na lekcjach zintegrowaną platformę interaktywną, która w najbliższych latach może być wprowadzona do większości szkół. Do każdego etapu nauki została przydzielona inna „kraina” na platformie, po której oprowadzają uczniów przyjazne postaci pszczółek o imionach „Lili i Bine”, odkrywając przed nimi tajniki jednego z dziewięciu przedmiotów. Na przykład maluchy, dopiero co rozpoczynające edukację, korzystają z cyrku pełnego multimediów, dzieci z klas 1-2 bajkowej, szkolnej drogi, a dzieci z klas 3-4 kolorowego parku miejskiego – opowiada ekspert Wydawnictwa Klett.

Wykonywanie tego typu ćwiczeń dostarcza dzieciom rozrywki i relaksuje je. Jednocześnie rozwija samodzielność, a także talenty. Warto jednak pamiętać, że nie każda gra będzie sprzyjała rozwojowi intelektualnemu dziecka. Należy więc kontrolować treści z jakimi styka się dziecko i wybierać oprogramowanie, które przeznaczone jest do celów edukacyjnych.


[1] Dane pochodzą z The Horizon Report 2011

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (55 głosów, średnia: 4,53 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. efffciaa  28 marca 2016 15:22

    Bardzo ciekawy pomysł na naukę przez zabawę , a w dzisiejszych czasach kiedy wszystko załatwia się on-line to ręka wyciągnięta w kierunku dzieci , które są bardziej on-line niż my 🙂

    Odpowiedz
  2. stokrotkapolna  14 listopada 2016 12:07

    O tym to wiem od dawna.kupowałam zawsze dzieciom gry,wszystkie ,jakie w tamtych latach można było w sklepach dostać. I graliśmy całą rodzinką.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.