Przedstawiamy 4 dziwne kawy! Nie miałaś pojęcia, że takie istnieją

Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów, który, czy to Polacy, Włosi, czy Amerykanie piją hektolitrami. Aby zaspokoić najbardziej wymagające podniebienia, kawowi producenci poszukują coraz to nowych smaków i form pozyskiwania cudownych ziarenek. Oto kilka ciekawostek na temat kawy, dziwnej kawy.

Nie wyobrażasz sobie poranka bez małej czarnej? W gronie znajomych uchodzisz za genialną baristkę, która w kawowym temacie nie ma sobie równych? Okazuje się, że ten świat wciąż się rozwija , co oznacza, że poszukiwane są coraz to nowe smaki. A powstają one nierzadko w oparciu o dość kontrowersyjne metody. Są też połączenia, których nawet nie potrafisz sobie wyobrazić. Przedstawiamy dziwne kawy! Być może kiedyś będzie ci dane ich spróbować! Jedne są łatwiej dostępne, inne wymagają dalekiej egzotycznej wycieczki – na inny kontynent. 

źródło: www.pixabay.com

Przedstawiamy 4 dziwne kawy! Nie miałaś pojęcia, że takie istnieją

4 najdziwniejsze kawy świata:

1) Kopi Luwak

Kopi luwak wytwarzana jest w południowo-wschodniej Azji. Powstaje w naturalnych warunkach, choć dla wielu „zbyt” naturalnych. Wybierana jest bowiem z… odchodów łaskuna. Zwierzę nazywane jest też cywetą i uwielbia nasiona kakaowca. Trawi tylko miąższ wydalając ziarna. Dlaczego są one wyjątkowe? Po pierwsze zwierzę wybiera tylko najzdrowsze owoce, po drugie po przejściu przez jego przewód pokarmowy przestają być gorzkie zyskując przypominający czekoladę aromat. Ma to również swoją cenę. Aby wyprodukować ten „rarytas” niektórzy producenci hodują łaskuny w klatkach, na masową skalę. Koszt również zwala z nóg…

 

2) Małpia kawa

Inną formą pozyskiwania kawy jest przeżuwanie jej przez małpy, a dokładniej przez makaki tajwańskie. Zjadają one owoc i wypluwają pestki, oczywiście po uprzednim długotrwałym procesie ssania. Co ciekawe, w połączeniu z ich gruczołami ślinowymi zyskuje ona ciekawy aromat, przypominający wanilię. Jeżeli będzie ci dane jej spróbować, będziesz prawdziwą szczęściarą. Rocznie powiem udaje się jej pozyskać zaledwie pomiędzy 4 a 300 gram.

 

3) Kawa monusmowa

To kawa, której produkcja przypomina jeszcze techniki indyjskich farmerów z czasów kolonialnych. Oni to właśnie w czasie pory monsunowej wystawiali worki z kawą na zewnątrz. Pod wpływem wiatrów monsunowych uwalniane były z niej najcenniejsze właściwości i najbogatsze aromaty. Dziś, aby uzyskać podobny efekt kawę nazywaną monsunową wytwarza się w specjalnych halach pozbawionych bocznych ścian. Gdy nadchodzi pora monsunowa, wilgotne wiatry powodują, że pęcznieje i łagodnieje.

 

4) Kawa o smaku wina

To chyba najbardziej przystępna z wszystkich wymienionych wyżej kaw. A stworzona przede wszystkim dla koneserów zarówno wina, jak i „małej czarnej”. Posiada bowiem wyczuwalny winny aromat, mimo iż nie zawiera ani kropli alkoholu. Tą stawiającą na nogi mieszkankę stworzyli w 2017 roku właściciele kawiarni w Napa Valley w Kalifornii. Na tyle przypadła kawoszom do gustu, że można ją kupić już przez Internet na stronie producenta Molinari Private Reserve. Kosztuje 20 dolarów.

 

 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (75 głosów, średnia: 4,67 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. agasam9  20 stycznia 2019 21:09

    nie miałabym ochoty na żadną z nich 🙂

    Odpowiedz
  2. martuska665  21 stycznia 2019 11:49

    O tej pierwszej słyszałam…

    Odpowiedz
  3. Magdalena  21 stycznia 2019 20:47

    Tej ostatniej kawy o smaku wina chętnie bym się napiła..

    Odpowiedz
  4. Joanna007  22 stycznia 2019 16:51

    Czegoś tu nie rozumiem: „Rocznie powiem udaje się jej pozyskać zaledwie pomiędzy 4 a 300 gram”? Chyba błąd. Natomiast kawę Kopi luwak mam w domu 🙂 Jest dużo łagodniejsza od takiej normalnej „parzochy” i osobom które piją kawę przygotowywaną w ten właśnie sposób Kopi luwak bardzo przypada do gustu.

    Odpowiedz
  5. Jaworka  23 stycznia 2019 14:46

    Nie dla mnie te kawy wiedząc jak sa pozyskiwane, chyba tylko ostatnia

    Odpowiedz
  6. lola.92  29 stycznia 2019 00:29

    Ta winna kawa to coś ciekawego. O kawie kopi luwak już słyszałam, ale jak teraz czytam to co napisaliście, że zdarza się zwierzęta są hodowane w klatkach na masową skalę to nie miałabym ochoty jej próbować i napędzać im biznesu.

    Odpowiedz
  7. klaudiaban  27 czerwca 2019 10:38

    Kawa i wino to jakoś słabo mi się to komponuje prędzej jakiś likier czy rum 😀 Ogólnie fajne ciekawostki. o tych odchodach to już kiedyś słyszałam więc już mnie to nie zdziwiło 😀 To z wiatrem monsunowym nie jest wcale jakieś tam wow czy choćby z tym winem. Jedynie te dwa pierwsze to hardcore 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany