Dzikie rośliny jadalne, czyli chwasty na talerzu

Dzikie rośliny jadalne mogą być smacznym i odżywczym dodatkiem wielu naszych posiłków. Obiad z łąki nie tylko pięknie pachnie, ale też zwyczajną potrawę zamieni w wykwintne, wyszukane danie. Co powiesz na risotto z koniczyną, kwiaty mniszka w cieście naleśnikowym lub tort pokrzywowy? Przedstawiamy chwasty oraz przepisy z nich, które śmiało możesz wykorzystać we własnej kuchni!

dzikie rosliny jadalne - zbiór roślin

pixabay.com

Zobacz także: Jadalne kwiaty z polskich pól i ogrodów + PRZEPIS!

Dlaczego warto jeść dzikie rośliny jadalne?

Badacze twierdzą, że chwasty są niskokaloryczne, a niektóre nawet wpływają na obniżenie poziomu cukru, np. liście morwy, czosnek niedźwiedzi. Dodatkowo poprawiają metabolizm, ponieważ są bogate w błonnik, mikroelementy, witaminy, polifenole i inne oksydanty. Dzikie rośliny jadalne mają też właściwe proporcje kwasów tłuszczowych omega-3 oraz omega-6. Zbierając je w nieodkrytym miejscu, mamy pewność, że nie są skażone metalami ciężkimi, czy nawozami sztucznymi. Poza tym, szukając ich po polach, łąkach i lasach, ruszamy się, dotleniamy i tym samym mamy lepsze samopoczucie.

Smaczne chwasty – krótki przegląd + przepisy

Koniczyna

dzikie rośliny jadalne - koniczyna

pixabay.com

Kwiaty koniczyny białej są sycące. Można z nich przyrządzić orzeźwiającą herbatkę lub dodać je do ryżu. Ciekawsza jest natomiast czerwona koniczyna (łąkowa) doceniania w ziołolecznictwie. Bogata jest w cenne składniki odżywcze, w tym witaminę C i E, garbniki, karoten, potas, wapń, białko, żelazo, cynk. Obniża cholesterol we krwi, działa przeciwzapalnie, uspokajająco, znosi objawy menopauzy oraz napięcia przedmiesiączkowego. Napar z kwiatów koniczyny łąkowej zaostrza apetyt i łagodzi zaparcia. Jej liście można przyrządzić tak, jak np. szpinak.

Risotto z koniczyną łąkową

Składniki: cebula 1 sztuka, czosnek 3 ząbki, liście i kwiaty koniczyny czerwonej 1 szklanka, oliwa do smażenia, masło, ryż 250 g, białe wino 1 szklanka, bulion 2-4 szklanki, parmezan, sól i pieprz do smaku

Przygotowanie: Cebulę i czosnek drobno siekamy. Na patelni podgrzewamy masło z oliwą, dodajemy pokrojone warzywa. Smażymy, aż cebula się zeszkli. Następnie wrzucamy ryż, mieszamy i podgrzewamy do momentu, aż ziarna staną się szkliste. Zalewamy wszystko winem, mieszamy. Gotujemy do momentu, aż alkohol wyparuje. Dolewamy łyżkę wazową bulionu i gotujemy, stale mieszając. Gdy ryż się gotuje, płuczemy koniczynę. Liście drobno kroimy, kwiaty pozostawiamy całe. Wrzucamy roślinę do ryżu, mieszamy. Odparowujący płyn uzupełniamy co chwilę kolejnymi porcjami bulionu do czasu, aż ryż stanie się miękki i spoisty. Przed podaniem doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy łyżeczkę masła. Na koniec posypujemy tartym parmezanem.

Przepis: Małgorzata Kalemba-Drożdż

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (47 głosów, średnia: 4,51 z 5)
zapisuję głos...
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to odwiedzaj nas regularnie i czytaj codzienne newsy. Za każe odwiedziny dostajesz punkty, za które możesz otrzymać różne nagrody – bez żadnych opłat. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij.

Chcesz wiedzieć więcej o naszym programie? Kliknij: Zasady w pigułce
Komentarze
  1. Jaworka  12 września 2017 09:59

    Super artykuł o wlaściwościach pokrzywy wiem ale robię z niej tylko herbatkę a tu nawet można z niej wyczarować tort , lebiode tez znam i czasami jej używam z mniszka robię miód i tyle w tym temacie wiem artykuł bardzo przydatny dodam do ulubionych lubie czasem gości zaskoczyć czymś nowym

    Odpowiedz
  2. martucha180  12 września 2017 13:55

    Chciałabym się wiedzieć o jadalnych kwiatach…

    Odpowiedz
  3. AnnStyl  12 września 2017 20:54

    Robiłam kiedyś miód z mniszka lekarskiego ale z własnej działki, więc miałam 100% pewność, że niczym nie jest skażony bo żadnej chemii nie stosuję. Zadałam sobie sporo z tym zachodu bo kwiatki trzeba było najpierw oczyścić z milionów maleńkich muszek i robaczków, które były w środku kwiatków, potem skubać płatki, których też były miliony, ………..i tak dalej…, a na końcu mieliśmy pełno słoiczków żółciutkiego miodu z mniszka, który był pyszny. O pokrzywie słyszałam ale nie jadłam. Zbieram też szczaw z własnej działki na zupę. Koleżanka robi kapary z nasturcji smakują całkiem jak prawdziwe kapary.

    Odpowiedz
  4. Amaretta  15 września 2017 06:28

    Cos podobnego, to ciasto nalesnikowe ciekawie brzmi. Uwielbiam czytac takie artykuly!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.