Dr n. med. Ewa Czernicka-Cierpisz: nie bój się zimna! O tym, jak hartować dziecko

Jednym z powodów licznych zachorowań wśród dzieci w okresie jesienno-zimowym, jest przegrzewanie organizmu, które może być dla zdrowia malucha równie niebezpieczne, co wyziębienie. Babcie i niektóre mamy podtrzymują mit, iż im cieplej ubrane dziecko, tym lepiej. Zapominają o wietrzeniu mieszkań bojąc się przeciągów i tego, by ich pociechy zmarzły. Nic bardziej mylnego.  Przygrzewanie organizmu może zaburzyć termoregulację organizmu. Hartowanie naszych pociech w granicach rozsądku pomoże oswoić je ze zmianami temperatur, nabrać odporności, przez co będą rzadziej chorowały. Obniżenie nieco temperatury może nawet pozytywnie wpłynąć na samopoczucie dziecka. Przeczytaj, jak hartować dziecko

hartowanie

 

 Spacer z dzieckiem w chłodne dni

Młodzi rodzice często niesłusznie obawiają się wychodzenia na spacer w okresie zimowym z małym dzieckiem. Regularna aktywność na świeżym powietrzu, zapewnia dotlenienie organizmu i pomaga wzmocnić układ odpornościowy, dzięki czemu dziecko prawidłowo się rozwija i rzadziej choruje. Infekcje dróg oddechowych, wywoływane są przeważnie przez wirusy, a ich rozwojowi znacząco wpływają skoki temperatury. Nie powinniśmy jednak wychodzić na zewnątrz z dzieckiem poniżej pierwszego roku życia, gdy temperatura spada poniżej -5°C – mówi dr n. med. Ewa Czernicka-Cierpisz, pulmonolog z Kliniki Demeter.

Aby ze spokojem móc udać się na spacer z dzieckiem w chłodniejsze dni, należy odpowiedzialnie podejść do jego ubioru. Najlepszym sposobem jest ubranie malucha na „cebulkę”. Pozwala to na dostosowywanie ubioru w trakcie wyjścia. Kiedy dziecko biega, bawi się organizm się ogrzewa, więc wtedy wystarczy lżejsza kurteczka, a gdy maluch po zabawie siada do wózka założyć mu dodatkowo np. kamizelkę. Takie działanie jest ważne, aby nie dopuścić do tego, aby dziecko się nadmiernie spociło. Ubrania wtedy robią się mokre, a to prowadzi do szybkiego oziębienia.

Głównym błędem rodziców jest sprawdzanie ciepłoty ciała dziecka poprzez sprawdzenie rączek, stóp czy policzków. Temperaturę ciała należy sprawdzić na karku i plecach, jeżeli te są spocone to maluch jest ubrany za ciepło i należy zdjąć mu jedną z warstw ubioru.

Hartowanie dziecka w domu

Hartowanie organizmu dziecka nie polega tylko na przebywaniu na świeżym, mroźnym powietrzu. Ważne są również warunki w jakich malec przebywa w domu. Temperatura w pomieszczeniach nie powinna przekraczać 21-22°C w ciągu dnia. Ważne jest również regularne wietrzenie domu, szczególnie przed snem, aby dotlenić pomieszczenia oraz ochłodzić temperaturę, aby nie przekraczała 20°C. Nie wolno przykrywać malca grubą kołdrą, a na pewno nie pierzyną, gdyż znajdujący się w niech puch często uczula. Dziecku do snu wystarczy lekka piżamka, nie ma potrzeby zakładania mu np. skarpetek.

Wpływ przegrzania na samopoczucie

Niejeden dorosły odczuwa ogromny dyskomfort związany ze zbyt wysoką temperaturą ciała. Mimo iż temperatura powietrza waha się w granicach zera, przegrzewane dziecko się poci, skóra zaczyna swędzieć, a nasiąknięte potem ubranko bardzo szybko się ochładza, narażając malucha na kolejną nagłą zmianę temperatury. To wszystko powoduje rozdrażnienie, dziecko jest marudne i nie chce aktywnie korzystać z zimowego spaceru.

Przegrzanie, szczególnie w domu, ma negatywny wpływ na dzieci z alergią. W pomieszczeniach, w których panuje wysoka temperatura kurz unosi się do góry wraz z alergenami powodując nieżyt nosa, kaszel czy łzawiące oczy u małego alergika. Nieprzegrzewanie ma też ogromne znaczenie przy maluchach ze zmianami skórnymi. Spocona pokryta potówkami skóra, swędzi i piecze, a podrażnienia dłużej się goją. Należy pamiętać, że rozgrzana i wilgotna skóra to idealne środowisko do rozwoju bakterii.

Hartowanie dziecka nie tylko zadba o jego odporność, leczy również może wpłynąć na samopoczucie, zmniejszyć objawy alergii. W dodatku zimowe spacery, będą świetnym sposobem na rodzinne i aktywne spędzenie czasu na świeżym powietrzu!

O tym, jak ubierać dziecko na spacer, aby nie było przegrzane dowiedzie się klikając w link.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (115 głosów, średnia: 4,60 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  9 stycznia 2015 12:02

    Czytalam, że polki najczęściej przegrzewaja swoje dzieci.

    Odpowiedz
  2. martucha180  9 stycznia 2015 15:50

    Codzienny spacer bez względu na pogodę! Kwestia odpowiedniego ubioru!

    Odpowiedz
  3. bbo  9 stycznia 2015 20:12

    Teraz zima, ale w inne pory roku koniecznie ubierać „na cebulkę” żeby w razie czego móc zdjąć kilka warstw.

    Odpowiedz
  4. Kaizaa  14 stycznia 2015 15:08

    Zdecydowanie – przegrzewanie jest jednym z powodów, przez które nasze dzieci chorują. Drugim z nich jest spożywanie pokarmów, z którymi organizm nie potrafi sobie poradzić, w związku z czym jest osłabiony. My zaczęliśmy przygotowania do zimy od testu na nietolerancję pokarmową, który zrobiliśmy w REVITUM. Okazało się, że musimy wyeliminować kazeinę z codziennego jadłospisu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany