Zastanawiasz się nad wykluczeniem glutenu z diety? Przeczytaj ten tekst!

Poniżej znajdziecie bardzo ciekawy tekst prof. Ewy Stachowskiej, w którym wyjaśnia, jak traktować tak modny ostatnio temat diety bezglutenowej.  

dieta bezglutenowa

Mam przed sobą świetny artykuł w którym sprawdzono czas jaki trzeba poświecić, żeby uzyskać pierwsze efekty diety bezglutenowej. Pytanie brzmiało: jak szybko po implementacji diety bezglutenowej nastąpią zmiany w składzie flory jelitowej i czy zmiany będą obserwowane nie tylko na poziomie subiektywnego poczucia „poprawy samopoczucia”.

Mierzono zarówno skład flory jelitowej (przez metody genetyczne) jak i zawartość markerów zapalnych w krwi i stolcu. No i okazało się, że czas który wystarczył na zmiany mikroflory to 4 tygodnie, po nich są już mierzalne efekty diety. Co ważne dietę wprowadzono w grupie 21 ochotników zdrowych – a więc nie mających stwierdzonej celiakii czy nieceliakalnej wrażliwości na gluten.

Ten wybór był bardzo ważny ponieważ celem było zbadanie taksonomii (składu) flory jelitowej, który (jak się spodziewano) w jakiś sposób zareaguje na brak glutenu w diecie. Dotychczas takie badania były przeważnie robione u osób chorych.

Co się okazało: po 4 tygodniach modyfikacji ulega skład flory jelitowej Veillonellaceae, Ruminococcus bromii, Roseburia faecis decreased, Victivallaceae, Clostridiaceae, ML615J-28, Slackia, Coriobacteriaceae. Udokumentowany ubytek Veillonellaceae jest szczególnie ważny, ponieważ ta bakteria jest odpowiedzialna za zmiany funkcjonowania organizmu u osób z chorobą zapalaną jelit oraz u osób z autyzmem. U tych osób ilość Veillonellaceae odbiega od normy.

Jednocześnie 4 tygodnie okazały się zbyt krótkim czasem by zmienić syntezę białek markerowych zapalenia w krwi oraz kałowych markerów dysfunkcji jelit (kalprotektyny, beta defensyny).

Reasumując, już po 4 tygodniach u osoby uczulonej na gluten dojdzie do poprawy składu flory bakteryjnej.

Jeśli nie wiecie, czy jesteście uczuleni, to warto pamiętać, że są już bardzo dobre markery celiakii i nieceliakalnej wrażliwości na gluten(NCGS). Warto się przebadać jeśli macie przypuszczenia że gluten może szkodzić.

Źródło: Genome Med. 2016 Apr 21;8(1):45. doi: 10.1186/s13073-016-0295-y.

***

Autor: Prof. dr hab. n. med. Ewa Stachowska

PrEwa-Stachowskaof. dr hab. n. med. Ewa Stachowska – biochemik i specjalista z dziedziny żywienia człowieka. Kieruje Zakładem Biochemii i Żywienia Człowieka Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Specjalizuje się w dobieraniu sposobu żywienia dla osób z nasilonym procesem miażdżycowym, które przeszły operację przeszczepu nerki oraz badaniami nad wpływem lipidów na proces zapalny. Właściciel poradni Dietetica  www.dietetica.com.pl

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (107 głosów, średnia: 4,56 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. luna341  2 sierpnia 2016 18:21

    Ciekawy artykuł.Ja akurat nie jestem na diecie bezglutenowej

    Odpowiedz
  2. mama_kazala  2 sierpnia 2016 21:46

    trochę wyjaśnia

    Odpowiedz
  3. Jaworka  3 sierpnia 2016 14:41

    Zawsze coś ciekawego ale ja nie mam z tym problemu i cieszę się

    Odpowiedz
  4. Aneta  3 października 2016 12:15

    Ja również nie mam problemów z glutenem – chyba 🙂

    Odpowiedz
  5. kenya  6 listopada 2016 09:11

    Miałam podejrzenie o nietolerancję, ale na szczęście okazało się że to tylko zaparcia w wyniku niewłaściwej diety, szybko minęły po dicopegu, teraz jem już normalnie, wszystkie zdrowe i nieprzetworzone produkty

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany