Dlaczego warto jeść wiśnie i porzeczki?

Pełnia lata – królują wiśnie, porzeczki i inne sezonowe owoce. Wykorzystajmy tę okazję do zadbania o urodę w łatwy, przyjemny i smaczny sposób. Od wewnątrz. Już nasze babcie wiedziały, że czarna porzeczka działa wzmacniająco na włosy, a dzięki wiśni dłużej zachowają młody wygląd. Dlaczego akurat te dwa owoce? Odpowiedź jest bardzo prosta: są to źródła dużej ilości witamin oraz soli mineralnych, które fantastycznie wpływają na zdrowie i urodę.

Czarna porzeczka

Wiśnie od dawien dawna stosowane są w medycynie naturalnej. Mają silne działanie przeciwzapalne, przeciwdrobnoustrojowe oraz przeciwnowotworowe. Bogate w witaminę C, A, B, wapń, żelazo i magnez, dostarczają organizmowi prawdziwą mieszankę substancji odżywczych. Są naturalnym antyoksydantem pomagającym w walce ze starzejącą się skórą. Siedząc w pracy przy komputerze, możemy je podjadać, a oczy nie będą zmęczone i zaczerwienione. Sok z wiśni fantastycznie regeneruje ciało po intensywnym wysiłku fizycznym, dlatego w drodze z siłowni, warto go kupić, a zakwasy nie będą tak dokuczliwe jak zazwyczaj. Dodatkowym plusem jest ich niskokaloryczność, więc jeżeli odchudzamy się, powinny stać się stałym elementem diety. Zawarta w nich pektyna powoduje uczucie sytości oraz pobudza procesy trawienne.

Czarne porzeczki to niemal eliksir młodości. Te niepozorne owoce są wspaniałym źródłem witamin C, A, E, B, D oraz pierwiastków wpływających na urodę. Zapewniają ukojenie dla suchej skóry i nawilżają ją przywracając równowagę wodno-lipidową. W walce z tzw. pajączkami pomaga witamina C z rutyną. Cynk poprawia wygląd cery, zwłaszcza trądzikowej, więc jeśli jesteś posiadaczką takiej skóry to jest czas, aby zakochać się w porzeczkach. A w połączeniu z siarką ekspresowo wzmacnia włosy i paznokcie, które są przecież atrybutem kobiecości. Szklanka soku z czarnej porzeczki ukoi również nerwy i pozwoli odzyskać równowagę. Likwiduje migreny, a napar z liści tej rośliny zmniejsza napięcie i działa przeciwbólowo. Dodatkowo, tak samo jak wiśnie, czarne porzeczki są wspaniałym elementem diety, ponieważ ułatwiają trawienie.

Chcąc włączyć te owoce do diety warto to zrobić w czasie lunchu lub podwieczorku. Dietetycy właśnie podczas tych posiłków zalecają spożywanie dziennej porcji warzyw czy owoców. Jednak jeśli brakuje czasu na podjadanie w ciągu dnia, można zaserwować sobie śniadaniową bombę witaminową. Gdy burczy w brzuchu i nie można go oszukać kawą pitą naprędce, najprostszym rozwiązaniem jest ekspresowy koktajl z wiśni, czarnych porzeczek i sojowego mleka o ulubionym smaku (np. wanilia lub mango i papaja ViveSoy). Zdrowy i szybki shake pobudzi do działania i jednocześnie „po cichu” zadba o urodę i figurę (soja ma mnóstwo błonnika). Tak więc, drogie Panie, zaufajcie naturze i podziwiajcie jej zbawienną moc!

 

Śniadaniowa bomba witaminowa

Składniki:

  • 0,25 kg wiśni
  • 0,25 kg czarnych porzeczek
  • 0,5 l mleka sojowego np. ViveSoy
  • miód
  • lód

Przygotowanie:

Umyj wiśnie i porzeczki. Nie zapomnij wydrylować wiśni! Owoce umieść w kielichu miksera. Dodaj do nich miód – najlepiej kremowy rzepakowy, który jest słodki i delikatny w smaku oraz w porównaniu z innymi miodami najłatwiej przyswajalny przez organizm. Jego ilość zależy od tego, jak bardzo słodki chcesz mieć koktajl. Dodaj mleka sojowego, lód i wszystkie składniki zmiksuj na jednolitą konsystencję. Jeśli jesteś łasuchem możesz napój udekorować łyżeczką lodów i voila! Ciesz się smakiem tej wspaniałej bomby witaminowej.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (117 głosów, średnia: 4,50 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Masza  16 sierpnia 2013 07:59

    Trzeba będzie wypróbować.

    Odpowiedz
  2. gusia.  16 sierpnia 2013 09:19

    Jedne i drugie owoce lubię,ale z porzeczek wolę dżem jeść.

    Odpowiedz
  3. mig_20  26 sierpnia 2013 10:36

    uwielbiam wiśnie 🙂 porzeczki też lubię więc nic tylko jeść 🙂

    Odpowiedz
  4. Kmakolagwa  21 kwietnia 2015 14:20

    Kocham wiśnie. A jeśli chodzi o porzeczki to tylko lubię z nich sok i ewentualnie dżem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany