Dieta to nie wszystko – jak schudnąć skutecznie?

Do trwałego zrzucenia kilogramów niestety dieta nie wystarcza. Proces odchudzania powinien być  dla nas tan naprawdę procesem zmiany trybu życia na zdrowszy. Nic nie pomoże nam w tym bardziej niż aktywność fizyczna! Jednak na początku często zaczynamy trenować zbyt często i intensywnie, niestety nie zauważając spektakularnych efektów. Przez to często nasz zapał szybko mija, a my wracamy na kanapę.  Wspólnie z naszym ekspertem – mgr farmacji Ewą Kłosowską z Apteki Medicover we Wrocławiu radzimy: dieta to nie wszystko – jak schudnąć skutecznie? 

dieta to nie wszystko

Dieta to nie wszystko –  Ćwicz z umiarem?

Jeśli mamy już odpowiednio skomponowaną dietę, musimy również zadbać o właściwy wysiłek fizyczny. Podstawowym błędem jest narzucanie sobie zbyt dużej intensywności ćwiczeń. Jeśli do tej pory nasza aktywność była niska może spowodować to przetrenowanie, a nawet kontuzje. Może to nas szybko zniechęcić i prowadzić do zarzucenia podjętej aktywności. Aby tracić na wadze wystarczy 30-40 minutowy szybki marsz, jazda na rowerze lub inny trening o średniej intensywności 5 razy w tygodniu. Kiedy nasza wydolność wzrośnie możemy wypróbować treningi interwałowe lub HIIT (jest to forma treningu cardio, która wymaga wykonania kilku powtórzeń ćwiczeń o wysokiej intensywności, na zmianę z ćwiczeniami o niskiej intensywności). Skuteczność tego treningu polega na wytwarzaniu zwiększonej ilości hormonu wzrostu, który stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej, oraz na podniesieniu metabolizmu również po zakończeniu treningu. Czyli chudniemy nie tylko w trakcie ćwiczeń, ale również kilka godzin po.

Częstym błędem popełnianym zwłaszcza przez kobiety jest unikanie ćwiczeń siłowych. Wynika to z obawy przed zbyt mocnym rozwinięciem mięśni. Tu należy wszystkie te obawy rozwiać, kobiecy organizm produkuje zbyt małą ilość testosteronu, aby przy prawidłowym treningu siłowym nadmiernie rozbudować muskulaturę. Natomiast zwiększenie masy mięśniowej zwiększa podstawową przemianę materii, powoduje zmniejszenie obwodów ciała, oraz zapobiega osteoporozie. Mięśnie też spalają więcej kalorii, więc też chudniemy po treningu.

Możemy również zwiększyć swoją codzienną aktywność przez drobne zmiany nawyków. Wybierajmy schody zamiast windy, wysiądźmy kilka przystanków wcześniej i przejdźmy się spacerem. Każda aktywność się liczy! Jeśli lubimy sporty zimowe warto korzystać z nich jak najwięcej, ponieważ według badań niskie temperatury mogą zwiększyć ilość tzw. brązowej tkanki tłuszczowej. Jest to rodzaj tkanki występującej w dużej ilości u niemowląt, potem zanikającej z wiekiem. Jej działanie polega na stymulowaniu organizmu do spalania kalorii. Kiedy zmarzniemy zwiększa się jej ilość, a nasz metabolizm rośnie. Może warto czasem pomarznąć?

Dieta to nie wszystko – Suplement na wsparcie

Aby wspomóc efekty ćwiczeń warto przyjmować suplementy pomagające w rozkładaniu tkanki tłuszczowej i dostarczeniu energii mięśniom. Do takich preparatów należy CLA sprzężony kwas linolowy (Conjugated Linoleic Acid). Jego suplementacja powoduje wzmożenie wykorzystania kwasów tłuszczowych w procesie termogenezy, co przyspiesza utratę tkanki tłuszczowej przy wysiłku fizycznym. Kolejnym przydatnym suplementem jest L- karnityna, która jest jedynym specyficznym nośnikiem mogącym transportować długie łańcuchy wolnych kwasów tłuszczowych (WKT) do reakcji pozyskiwania energii – ATP, czyli pomaga w uzyskiwaniu energii w trakcie treningu.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (161 głosów, średnia: 4,58 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  20 lutego 2015 13:54

    Najgorszy jest w odchudzaniu tak zwany słomiany zapał. Ćwiczymy do granic wytrzymałości, jemy bardzo mało. I wytrzymujemy tak góra tydzień. Wszystko potrzebuje czasu i umiaru. Odchudzanie również.

    Odpowiedz
  2. szoszeni  20 lutego 2015 13:54

    Oj ja nie jestem fanka suplementow wspomagajacych odchudzanie, boje sie ze zrobia wiecej zlego niz dobrego

    Odpowiedz
  3. egui  22 lutego 2015 10:09

    Na początek wystarczą drobne zmiany. W moim przypadku wystarczyło całkowite odstawienie pieczywa, ograniczenie do minimum tłuszczu (nie jem masła, nie używam tłuszczu do smażenia, duszenia itp.), wyeliminowanie CAŁKOWITE fast foodów. O słodyczach głośno nie mówię, bo mimo, że je mega ograniczyłam, to jednak nie potrafię całkowicie z nich zrezygnować, ale staram się je zastępować owocami, jeśli tylko się da. Dla mnie kilka kilogramów mniej wystarczyło, żeby się nakręcić i stawiać kolejne kroki. 🙂 Wiadomo, że nikt nie jest doskonały i grzeszki będą, ale na początku najważniejsza jest silna wola, a potem już nawet człowiek nie widzi, że pozbył się starych złych nawyków i wprowadził nowe.

    Odpowiedz
  4. bbo  22 lutego 2015 15:09

    Ja się muszę ostro zebrać do pracy nad sobą.

    Odpowiedz
  5. Kmakolagwa  30 marca 2015 12:41

    Najtrudniej jest zacząć, a potem już jak się przyzwyczaimy to jest z górki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany