Delfina Delettrez – kreatorka luksusowej biżuterii, która puszcza oko

Jakie obrazy przychodzą Wam do głowy, gdy myślicie o luksusowej biżuterii? Pancerne szyby w witrynach sklepów tak eleganckich, że aż strach przekroczyć ich progi w niedostatecznie szykownej stylizacji? Proste, klasyczne wzory pierścionków i naszyjników naszpikowane mnóstwem kosztownych kamieni, które sprawiają jednak wrażenie banalnych świecidełek, pozbawionych fantazji? Zobaczcie biżuteryjne dzieła Delfiny Delettrez – ulubionej projektantki wielu Hollywoodzkich gwiazd, która odczarowała „nadęty” luksus, posypując go szczyptą humoru!

Delfina Delettrez to włoska projektantka, reprezentantka czwartego już pokolenia rodziny Fendi – założycieli słynnego domu mody. Gdy w 2007 roku otworzyła w Rzymie swoją pracownię, zdecydowała, że połączy klasyczne techniki złotnicze z nowatorskimi materiałami, tworząc futurystyczną i jednocześnie zabawną biżuterię z własnym przesłaniem. Odczarowała w ten sposób nieco odpychającą, snobistyczną aurę, jaka spowijała dotąd wyroby jubilerskie z wyższej półki. Dziś jej pierścionki w kształcie szczęk o perłowych zębach i kolczyki, mające własny kolczyk (!) noszą znane z poczucia humoru i dużej dozy dystansu do świata gwiazdy, takie jak Tilda Swinton czy Alba Rohrwacher! Zobaczcie biżuterię, która puszcza oko!

Delfina Delettrez – kreatorka luksusowej biżuterii, która puszcza oko

Delfina Delettrez mawia, że kiedy zamyka się w swojej pracowni, lubi wcielać się w rolę alchemika. Szuka wtedy inspiracji w ludzkim ciele, naturze i radosnych wspomnieniach z dzieciństwa.

W efekcie jej prace zdają się nawiązywać do figuratywnego surrealizmu i naturalnej ikonografii. Wyraźnie dominują w nich części ciała, owady, wyeksponowane pojedyncze kamienie i młodzieżowe zawieszki typu charms o nieco kapryśnym wydźwięku. Jednocześnie wszystkie projekty Włoszki są pełne polotu i zaskakujących, rebelianckich połączeń. W jej kolekcjach znajdziemy kosztowne podwójne obrączki połączone „na zawsze” nierozłączalnym łańcuszkiem, pierścionki, które po zdjęciu z palca zamieniają się w szczękę z „zębami” z pereł lub kleszcze przyczajonego do ataku stworzenia. Co jeszcze? Ozdoby na dłonie przywodzące na myśl powyginane od ciężaru szpilki o za dużych, perłowych główkach (kojarzące się też z wzrastającymi kwiatami). Piersi i pośladki doczepione do pozornie niewinnych biedronek. Zatopione w szlachetnych metalach orzechy włoskie, rockową „pieszczochę” ze złota nabijanego nie ćwiekami, lecz perłami i błyszczącymi ozdóbkami. 

Wreszcie niezwykłe i nieco przerażające, halloweenowe akcenty – opaskę z oczami, rodem z Burtonowskich filmów i złotą „bransoletę” w kształcie dłoni kościotrupa! Sprawdźcie same!

 

Zobaczcie zabawne, urocze ozdoby, które zaprojektowała Delfina Delettrez:

 

I coś w sam raz na Halloween…

 

Jak podobają się Wam kreatywne pomysły Delfiny? Czy nie uważacie, że znalazła oryginalny sposób na odczarowanie nieco nadętego świata wielkiej mody i zaczarowanie go na nowo? Czekamy na Wasze komentarze!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (94 głosów, średnia: 4,67 z 5)
zapisuję głos...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany