Czy picie herbatki laktacyjnej naprawdę pomaga?

Ciążą, połóg, karmienie piersią – każda mama ma świadomość, jakim wyzwaniem dla organizmu są te etapy życia. Organizm każdej z nas reaguje inaczej na kolejne zmiany. Karmienie piersią wymaga od kobiety zaangażowania i… pokarmu. Niestety, nie zawsze jest on dostępny w takich ilościach, w jakich potrzebuje go noworodek. W takiej sytuacji należy wspierać laktację, by móc wykarmić dziecko i dostarczyć mu wszystkich niezbędnych dla zdrowia witamin i mikroelementów.
 

Ziołowe napary

Herbatka wspomagająca laktację to jeden z produktów, które cieszą się dużą popularnością wśród karmiących mam. Działanie takiej mieszanki oparte jest na naturalnych składnikach. W składzie herbatki Lactosan Fix znajdziemy owoc anyżu oraz kopru włoskiego, których zadaniem jest wspieranie procesu wydzielania mleku u kobiet karmiących, co przyczynia się do wspomagania procesów laktacji. Koper włoski jest też pomocny w procesach trawienia. Pomaga usunąć uczucie pełności i wzdęcia, dzięki czemu poprawia samopoczucie młodej mamy.

Zasady bezpieczeństwa

Ale żeby mieszanka pomogła, trzeba odpowiednio ją stosować. Liczy się regularność i sumienność. Korzystny efekt zauważymy np. przy piciu trzech saszetek dziennie. To zwykle optymalna ilość ziół, które należy sobie zaaplikować. Pamiętajmy jednak, że ta liczba może się różnić w zależności od produktu. Zawsze uważnie i dokładnie czytajmy ulotkę. Liczy się też sposób przygotowania preparatu. Jedną saszetkę należy zalać szklanką wrzącej wody i odstawić na 10-15 minut. Herbatkę zaparzamy pod przykryciem.

Żeby zapewnić sobie pożądany efekt, musimy się też upewnić, że nie mamy uczulenia na żaden ze składników mieszanki. Zachowajmy więc szczególną ostrożność – szczególnie przy nowych preparatach. Herbatka na laktację ma być przede wszystkim stuprocentowo bezpieczna.

Pomóż sobie

Jeśli mimo naturalnej suplementacji problem z pokarmem wciąż się utrzymuje, zgłośmy się do lekarza, który go oceni, postawi diagnozę i wskaże ewentualne metody zwalczania dolegliwości. Specjalista w trakcie wizyty sprawdza takie wskaźniki jak odpowiedni przyrost masy ciała u dziecka, liczbę karmień oraz to, ile trwają. Dopyta też o pozycję, w której karmimy i podpowie, jak ją zmienić, by dziecko miało lepsze warunki do pobierania pokarmu. Okazuje się bowiem, że sama technika karmienia może być decydująca – za rzadkie lub zbyt krótkie przystawianie maluszka do piersi jest jednym z częstszych problemów z laktacją.  

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (22 głosów, średnia: 4,64 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. ewalub  23 września 2019 13:01

    Na laktację podobno dobry jest słód jęczmienny. Mnie położne w szpitalu zalecały picie piwa bezalkoholowego. Ale można też kupić syrop ze słody jęczmiennego w słoiku. Wygląda jak miód

    Odpowiedz
  2. aga  30 września 2019 10:03

    Słód jęczmienny, jęczmienny beta-glukan i owoc kopru – u mnie to był zestaw, który bardzo pomógł w ustabilizowaniu laktacji. Zawiera go lactosan mama, który ma bardzo fajny smak, więc nie tylko wspierał mnie w karmieniu piersią, ale był też przyjemnym elementem diety.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany