Czujesz, że zjada Cię trema przed wystąpieniami publicznymi? Te wskazówki Ci pomogą to opanować!

Trema przed wystąpieniami wiąże się ze stresem, czego nie da się uniknąć. Ale można go zminimalizować, szczególnie, jeśli poznamy jego mechanizmy.  Zdaniem psychologów, wystąpienia publiczne znajdują się w czołówce  czynników, które wywołują w ludziach stres. Stres, który w takiej sytuacji się pojawia, może być mobilizujący – tzw. eustres lub paraliżujący – czyli dystres.

Jak sobie z tym poradzić wyjaśnia Ilona Rajchel, która w firmie Effect Group prowadzi szkolenia z profesjonalnych wystąpień publicznych.

publiczne-wystąpienia

Odczuwanie stresu, choć wspólne wszystkim ludziom, jest reakcją bardzo indywidualną. Różne osoby mają odmienny poziom wrażliwości na różne bodźce, odmienne sposoby reagowania i wreszcie, odmienne metody radzenia sobie z nimi. Najlepszym sposobem radzenia sobie ze stresem jest stworzenie swojej własnej strategii. A to wymaga obserwowania samego siebie. Powinniśmy ustalić, czy tym, co wywołuje w nas największy stres są spojrzenia odbiorców, czy może nasze własne, destrukcyjne myśli.

Zazwyczaj trema wynika z obawy, że nie spełnimy cudzych oczekiwań, że zostaniemy źle ocenieni. A dopatrywać możemy się tego na wiele sposobów, np. obserwując mimikę słuchaczy, uznając niektóre pytania za złośliwe, czy nawet mierząc się ze sprzętem, który często zawodzi w najgorszym możliwym momencie.

Faktem jest, że prawdopodobnie żaden występ nie spodoba się wszystkim! Musisz się z tym pogodzić. Nawet wielcy mówcy, znani z historii, mieli swoich krytyków. Najważniejsze, żeby mieć świadomość, jaki jest cel i starać się go osiągnąć. Jeżeli z góry założysz, że nie wszyscy będą zadowoleni, zyskasz większy dystans do siebie oraz swojego wystąpienia. Na szczęście nie istnieje wzór wystąpienia idealnego, do którego trzeba dążyć – wyjaśnia  Ilona Rajchel. 

7 sposobów na zmniejszenie tremy

Świadomość tego, że jesteśmy dobrze przygotowani, może znacząco zmniejszyć tremę, ale prawdopodobnie nie wystarczy, by całkowicie pokonać jej destrukcyjne działanie. Trema ma bowiem więcej wspólnego z naszą wewnętrzną samooceną niż z rzeczywistością.

Ilona Rajchel proponuje, aby każde wystąpienie powiązać z kilkoma trikami, które pomogą w zmniejszeniu tremy.

  • Dobrze się przygotuj: określ wcześniej cel i styl swojej wypowiedzi. Dobrym pomysłem może być nagranie fragmentów swojego wystąpienia kamerą. Dzięki temu będziemy mogli sprawdzić, jak wyglądamy, kiedy mówimy (mimika, gesty), a także, czy nasze wypowiedzi są zrozumiałe (dykcja) i brzmią interesująco (sposób mówienia).
  • Naucz się na pamięć kilku pierwszych minut wystąpienia (trema jest zazwyczaj największa na początku).
  • Oddychaj spokojnie i głęboko – to naprawdę działa!
  • Ustal, jakie są Twoje sabotujące (krytyczne) myśli i naucz się zastępować każde z nich pozytywnym stwierdzeniem.
  • Rozpoczynając wystąpienie, złap kontakt wzrokowy z kimś sympatycznym, kto ci sprzyja.
  • Miej przygotowane w zanadrzu anegdoty, żarty, które pomogą we wprowadzeniu luźniejszej atmosfery (ale uważaj, by były to żarty stosowne w danej sytuacji).
  • Miej do siebie dystans i nie udawaj kogoś innego – możesz śmiało przyznać się do swojej tremy i żartować z niej (np. „dobrze, ze założyłam szerokie spodnie, dzięki temu nie widać, jak mi się trzęsą nogi ze strachu”).

I pamiętaj, że ćwiczenie czyni mistrza. Nasze doświadczenie przekłada się na większą swobodę, mniejszy stres, lepsze poznawanie i przewidywanie zachowań odbiorców, lepsze środki wyrazu. Jeśli więc dopiero zaczynasz swoją przygodę z wystąpieniami, nastaw się na to, że musisz włożyć nieco w wysiłku w udoskonalenie swoich prelekcji czy prezentacji i w opanowanie stresu.

Starając się uczynić swoje wystąpienia coraz lepszymi, bierz pod uwagę feedback, czyli informacje zwrotne od słuchaczy. Odbiorcy z pewnością dadzą Ci odczuć, na ile zadowoleni są z danego spotkania i jakie elementy wymagają poprawy. Jeśli wsłuchasz się w ich głosy i biorąc je pod uwagę, będziesz modyfikował swoje zachowania, Twoje wystąpienia będą stawały się coraz lepsze.

A czy Wy macie własne sposoby na radzenie sobie z tego typu stresem? Napiszcie!

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (108 głosów, średnia: 4,75 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. luna341  17 lipca 2016 18:30

    Zawsze unikałam publicznych wystąpień.bo mam okropną tremę

    Odpowiedz
  2. passa  18 lipca 2016 08:04

    uff. dziś na szczęście nie muszę publicznie występować. kiedyś „bawiłam” się w recytatorkę, pamiętam, że miałam ogromną frajdę. a dziś przy głupim karaoke nie mam odwagi wyjść zza stolika…

    Odpowiedz
  3. martucha180  18 lipca 2016 20:45

    Cóż… nie do końca zgadzam się z punktem – „Naucz się na pamięć kilku pierwszych minut wystąpienia”. Pamięć w stresie bywa zawodna. Wystarczy zapomnieć jedno słowo i człowiek leży, a raczej wytrzeszcza gały.

    Odpowiedz
  4. inu  18 lipca 2016 23:02

    Nie umiem zapanować nad stresem, ale co dziwne to działa u mnie w zupełnie dobrą stronę, tzn. zarówno na obronie jak i na języku angielskim prezentacje poszły mi jak po maśle, a nawet mnie pochwalono bo nie było żadnych zająknięć i stwierdzili że jestem idealną kandydatką do wystąpień publicznych. Kiedy powiedziałam że zżerał mnie stres, do tego stopnia że się trzęsłam to nikt nie chciał mi wierzyć a jestem straszną panikarą o czym najlepiej wiedzą moi bliscy 😉 Jak widać można i odwrócić wszystko w dobrym kierunku 🙂

    Odpowiedz
  5. Hidari11  19 lipca 2016 06:52

    To jest tak, że jak ktoś lubi występować i wręcz ma pragnienie pokazywania się ludziom, mówienia do nich, to nie ma w ogóle tremy. A jeśli ktoś nie lubi tego, to zawsze będzie się tego bał. Dlatego trzeba przede wszystkim zmienić nastawienie do występowania- polubić je, poczuć się jak gwiazda, mówca, wykładowca. Wtedy to będzie dla nas przyjemność, a nie przykre doświadczenie.

    Odpowiedz
  6. colorful.jelly  19 lipca 2016 13:21

    Ja jestem bardzo nieśmiałą osobą, więc publiczne wystąpienia to dla mnie ogromna trema. Nie umiem zapanować nad stresem, przez co plącze mi się język i zapominam co mam mówić.

    Odpowiedz
  7. kasia87g  19 lipca 2016 14:56

    w teorii to wszystko łatwe, gorzej w praktyce 😀

    Odpowiedz
  8. linea  24 lipca 2016 19:18

    Kilka razy miałam tą przyjemność występów publicznych i za każdym razem trema była ogromna. Najgorszy był pierwszy mój występ przed publicznością i odczytanie listu osoby, którą reprezentowałam. Mówiłam drżącym głosem. Koszmar. Ale odebrane było to wystąpienie pozytywnie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany