Falbanki już były, woalki też, teraz… czas na wachlarze! Wielki powrót atrybutu prawdziwej damy!

Robi się je z papieru, tkanin, piór, drewnianych patyczków, a nawet z metali szlachetnych. Dawniej pomagały ochłodzić twarz i dekolt w upalne dni lub w dusznych pomieszczeniach. Ale były też atrybutami wielkich dam i akcesoriami wykorzystywanymi do flirtu. Teraz wracają nie tylko na salony – w dłoniach miłośniczek teatru czy opery – ale także na ulice, gdzie posługują się nimi spacerowiczki i uczestniczki muzycznych festiwali. Oto czas wachlarzy – pięknych i wyjątkowo eleganckich gadżetów, które można wyeksponować na zdjęciach, wykorzystać do osłonięcia twarzy, a nawet rozpiąć na ścianie swojego buduaru!

Pierwsze wachlarze pojawiły się już w czasach starożytnych, w Persji, Egipcie i Indiach. Wykonywano je wówczas ze strusich piór i liści przytwierdzonych do długiej rączki, a ich obsługę powierzano niewolnikom. Bardziej dekoracyjne modele osadzano na rączkach z kości słoniowej, drzewa sandałowego i złota, lecz na taki zbytek stać było wyłącznie najbogatszych. W starożytnej Grecji wyplatano wachlarze w kształcie serc z ususzonych liści. W Chinach i Japonii uczyniono z nich ważne elementy kultury. Dziś, na fali coraz mocniej dotykających nas letnich upałów i powrotów do mody minionych lat, znów sięgamy po wachlarze, posyłając zza nich uśmiechy, chłodząc się w gorące dni i… wreszcie zajmując czymś dłonie podczas pozowania do zdjęć!

wachlarze

źródło: www.pixabay.com

Falbanki już były, woalki też, teraz… czas na wachlarze! Wielki powrót atrybutu prawdziwej damy!

Dziś wachlarze kojarzą nam się przede wszystkim z płomiennym flamenco, królewskim życiem na dworach i kulturą Dalekiego Wschodu. W Europie ich wyrobem początkowo zajmowali się perfumiarze. Dopiero w XVII wieku we Francji pojawili się profesjonalni „wachlarznicy”, a ich wyroby dla wielu dam pozostawały jedynie niespełnionym marzeniem. Tworzono je z papieru, jedwabiu, laki, złota i szlachetnych kamieni. Najpierw dominowały te jednokolorowe, jednak szybko artyści zaczęli przenosić na nie piękne malunki z kwiatami, portretami, widoczkami, a nawet całymi scenkami z mitologii czy historii.

https://www.instagram.com/p/B0MktNlHzZ5/ https://www.instagram.com/p/B0Azz7TiFds/ https://www.instagram.com/p/BzLbC9FCd5P/

Między XVIII a XIX stuleciem rozwinęła się cała odrębna gałąź „wachlarzowej kultury”. Powstawały wersje z ukrytymi otworkami, a nawet soczewkami, przez które można było dyskretnie obserwować salę. Opracowano również język gestów, wykorzystujący wachlarz do przekazywania sobie określonych informacji. Gdy dama chciała na przykład poprosić kawalera o rozmowę na osobności, przesuwała palcem po brzegu wachlarza. Kiedy zaś trzymała przedmiot w prawej dłoni tuż przed twarzą i szeroko go rozkładała, znaczyło to „pójdź ze mną”.

https://www.instagram.com/p/B0MiCgmoxxK/ https://www.instagram.com/p/B0MhSOpgpfE/ https://www.instagram.com/p/B0MmMv4BLZw/

Tego lata wachlarze powracają jako akcesoria świetnie uzupełniające długie, zwiewne suknie. Pasują do eleganckich, koronkowych stylizacji na wesele czy do opery (często dusznej i wypełnionej suchym powietrzem). Pokryte wielobarwnym deseniem, sprawdzą się też na wielkich wakacyjnych imprezach, gdzie pomogą ochłodzić się w upalne dni. Będą oryginalnym dodatkiem do zdjęć i przyjemnym gadżetem, dodającym właścicielce kokieteryjnego uroku!

 

Wachlarze w różnych stylach i odcieniach znajdziecie w popularnych sklepach:

Czarny wachlarz z wzorami – Empik, 18,50 zł

 

Kolorowy materiałowy wachlarz z etnicznym wzorem inspirowanym Coachellą – H&M, 19,90 zł

 

Plastikowy wachlarz z koronką i weneckimi motywami – Bella-arabella, 12 zł

 

Drewniany wachlarz z kwiatowym motywem – Empik, 24,99 zł

Jak podoba się Wam myśl o powrocie tego gadżetu? Czy sięgnęłybyście po niego w teatrze lub na koncercie? Jaki wzór najchętniej byście wybrały? Dajcie nam znać!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (55 głosów, średnia: 4,73 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. DorotkazkrainyOz  23 lipca 2019 09:38

    Piękne!

    Odpowiedz
  2. vipala  23 lipca 2019 11:53

    Bardzo ładne, ale trochę niepraktyczne. Ja taki gadżet zgubiłabym przy pierwszej okazji. Ledwie rękawiczki ogarniam.

    Odpowiedz
  3. Jaworka  23 lipca 2019 14:33

    U mnie przydaje sie kiedy bardzo duszno fajnie tak sie powachlować

    Odpowiedz
  4. arunia  24 lipca 2019 00:06

    Mam taki, przywiozłam sobie w tym roku z Hiszpanii i kilku osobom na prezenty 😉 Podczas upałów letnich bardzo się przydaje… Polecam wszystkim taki gadżet!

    Odpowiedz
  5. macierzanka  24 lipca 2019 14:43

    W upalne dni dobrze mieć taki wachlarzyk.

    Odpowiedz
  6. xjasiax  25 lipca 2019 15:16

    Mi wacharze kojarzą się z hiszpańską senioritą w czerwonej sukience 🙂

    Odpowiedz
  7. Wusia  29 lipca 2019 06:58

    Zawsze gdy jadę na południe Europy zabieram swój ulubiony, ale przy obecnych upałach przydaje się i u nas. Taki osobisty”wentylatorek” zawsze się sprawdza i dodaje uroku.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany