Co to jest grypa żołądkowa i czy naprawdę istnieje? A może to rotawirusy?

Czy wiesz, co to grypa żołądkowa? Możesz nie wiedzieć, że pojęcie „grypa żołądkowa” nie istnieje jako terminem medycznym. Pod tą nazwą znajdziemy bowiem wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego.  Wspólnie z ekspertem, dr n. med. Kingą Kowalską-Duplagą , ekspertem portali ZdroweMaluchy.pl radzimy jak je rozpoznać, czy to potoczna grypa żołądkowa czy rotawirusy , jak zapobiegać i jak leczyć.

Zobacz też: Co mówią mamy o zakażeniu rotawirusowym?

grypa żołądkowa

Nie ma możliwości odróżnienia tzw. „grypy jelitowej” czy „żołądkowej” od zakażenia rotawirusami. „Grypa żołądkowa” nie jest określeniem fachowym. Jest to potoczne określenie na infekcje jelitowe, często o nieustalonej etiologii, przebiegające z biegunką, wymiotami czy gorączką. Najczęściej objawy spowodowane są zakażeniem jednym z wirusów np.: rotawirusem, adenowirusem lub caliciwirusem. Bóle brzucha, wymioty czy biegunka nie należą do typowych następstw zakażenia wirusem grypy czy paragrypy, natomiast to, co łączy wirusowe zakażenia przewodu pokarmowego z grypą, która jest ostrą chorobą wirusową układu oddechowego, to zbliżona sezonowość występowania. Jedynym sposobem stwierdzenia, który z wirusów spowodował zakażenie, jest wykonanie oznaczeń antygenu danego wirusa – tłumaczy dr n. med. Kinga Kowalska-Duplaga, ekspert serwisu ZdroweMaluchy.pl.

Zakażenie rotawirusowe może mieć bardzo indywidualny przebieg: gwałtowne wymioty, ostra, wodnista biegunka, wysoka gorączka, senność, osłabienie, silny ból brzucha, utrata apetytu a czasami infekcja górnych dróg oddechowych, katar i kaszel.  Typowe objawy nie muszą wystąpić w ogóle (przebieg bezobjawowy), mogą występować w stopniu lekkim, umiarkowanym, a nawet ciężkim. Dlatego też, jeśli biegunka występuje u niemowlęcia, zawsze należy pokazać je lekarzowi.

Polecamy również: Zatrucie pokarmowe – jak się przed nim ustrzec?

 Faty o rotawirusach:

  • biegunka rotawirusowa dotyczy najczęściej dzieci w przedziale wiekowym od 6 miesięcy do 2 -3 lat;
  • najczęściej atakuje w okresie późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny;
  • najbardziej są na nią narażone dzieci przebywające w dużych skupiskach dziecięcych: na szpitalnych oddziałach niemowlęcych i dziecięcych, w żłobkach i przedszkolach;
  • zakażenie rozprzestrzenia się poprzez kontakt bezpośredni: najczęściej drogą fekalno-oralną (i może być przenoszone dalej przez skażone ręce, naczynia, inne przedmioty lub żywność), ale także przez zainfekowaną wodę oraz drogą kropelkową;
  • dla infekcji rotawirusowej dość typowe jest szybkie tempo rozwoju choroby, która rozpoczyna się ostrymi wymiotami i biegunką (wymioty wyprzedzają biegunkę).

Infekcja zawsze mija samoistnie, ale u osób starszych i dzieci – zwłaszcza najmłodszych, może w krótkim czasie doprowadzić do groźnego odwodnienia, wymaga więc czujności i nawadniania.

Co to jest grypa żołądkowa? A możerotawirusy? – Niebezpiecznie odwodnienie

Zakażenia rotawirusem się nie leczy – każdy zalecany sposób postępowania: to leczenie objawowe. W postaci łagodnej wystarczy doustne uzupełnianie płynów. Trzeba chronić dziecko przed odwodnieniem, czyli poić, ile się da. Sama woda to jednak za mało. Konieczne jest podanie płynów z elektrolitami, które uzupełnią tracone sole mineralne.

– Podstawowym sposobem postępowania w ostrej biegunce jest wyrównywanie zaistniałych niedoborów wodno-elektrolitowych i utrzymanie prawidłowego stanu nawodnienia. U wszystkich chorych, niezależnie od wieku, którzy są w dobrym stanie ogólnym i prezentują łagodne lub umiarkowane objawy odwodnienia, postępowaniem z wyboru powinno być nawadnianie drogą doustną w oparciu o tzw. doustne płyny nawadniające. DPN należy podawać często, małymi porcjami – w zależności od wieku dziecka: kroplomierzem, łyżeczką lub poić z kubeczka małymi łykami, gdyż minimalizuje to ryzyko wystąpienia wymiotów. Nawadnianie należy rozpocząć jak najszybciej, po wystąpieniu objawów mogących przyczyniać się do zwiększonej utraty wody z organizmu, i kontynuować tak długo, jak długo utrzymuje się ryzyko odwodnienia – tłumaczy  dr n. med. Kinga Kowalska-Duplaga.

Odwodnienie jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia dziecka. Nieleczone w porę może trwale uszkodzić ważne narządy, jak np. nerki czy mózg. W najcięższych przypadkach konieczna jest hospitalizacja, nawadnianie dożylne i uzupełnianie elektrolitów. – Stosowanie leków, które zmniejszają nasilenie ostrej biegunki i skracają jej czas trwania, stanowi postępowanie uzupełniające do skutecznego nawadniania. Dlatego należy skupić się przede wszystkim na podawaniu płynów, a dopiero w drugiej kolejności starać się podawać leki wspomagające. W trakcie nawadniania należy unikać podawania płynów gazowanych oraz płynów o zwiększonej osmolarności, np.  różnych popularnych napojów typu  cola czy soki owocowe. W trakcie pierwszych 4 do 6 godzin leczenia, chory powinien dostawać wyłącznie DPN, a dopiero później można przystąpić do rozszerzania diety – dodaje ekspert ZdroweMaluchy.pl.

Co to jest grypa żołądkowa? A możerotawirusy? – Szczepienie

Rotawirusy są najczęstszą przyczyną zakażeń, zwłaszcza u małych dzieci, tylko w ich przypadku mamy możliwość prewencji. Służy temu szczepionka, którą można podać dziecku już po ukończeniu 6. tygodnia życia (do 12 tygodnia życia; cały cykl szczepienia musi zostać zakończony do 24–32 tygodnia życia – w zależności od producenta), a warto to zrobić jak najwcześniej – najlepiej na pierwszej wizycie szczepiennej. Mimo, że szczepienie nie należy do obowiązkowych, a więc nie jest finansowane ze środków publicznych, jest zalecane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w programie Szczepień Ochronnych.

Polecamy wszystkim rodzicom zgłębienie tematu szczepień, poznanie argumentów zwolenników i przeciwników, dokładne sprawdzenie faktów, tak, by decyzja, którą podejmą była świadoma i uwzględniała indywidualną sytuację dziecka. Jeśli mamy wątpliwości pytajmy specjalistów, nie szukajmy informacji w Internecie. 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (129 głosów, średnia: 4,56 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Gocha  24 kwietnia 2015 08:05

    Właśnie u mnie w domu przechodzimy to dziadostwo. Zaczęło się od teściowej, teścia, szwagra, później przeszło na moje 2-letnie dziecko, dziś w nocy mój mąż, teraz chyba kolej na mnie ;/ Także czekam z nadzieją, że o mnie to zapomni. Wszystko zaczęło się rzeczywiście od ostrych wymiotów, później biegunka. Należy właśnie pamiętać, że podajemy, szczególnie dziecku płyny na łyżeczce w małych dawkach, bo nawet wodę zwróci 🙁 Na szczęście całość trwa 1-2 dni

    Odpowiedz
  2. Gocha  24 kwietnia 2015 08:06

    Aha i dodam, że moje dziecko było szczepione na rotawirusy

    Odpowiedz
  3. scrabble  24 kwietnia 2015 09:46

    Współczuję, wiem jak to jest. U nas też wszyscy przechodzili po kolei.

    Odpowiedz
  4. Kmakolagwa  24 kwietnia 2015 10:58

    Na szczęście w tym roku nie dopadł nas ten wirus. W zeszłym chorowali wszyscy domownicy.

    Odpowiedz
  5. bbo  24 kwietnia 2015 12:06

    U mnie szalała w tym roku…

    Odpowiedz
  6. martucha180  24 kwietnia 2015 19:07

    I szczepienia nie pomagają. A nawet się gorzej odchorowuje.

    Odpowiedz
  7. lilkawodna  25 kwietnia 2015 09:57

    Ja szczepie dziecko szczepieniami standardowymi. Nad rotawirusami się poważnie zastanawiam. Kosztuje niestety swoje, a ludzie różnie o nich mówią.

    Odpowiedz
  8. Anita  29 kwietnia 2015 11:17

    Na szczęście to mnie nie łapie!

    Odpowiedz
  9. Gosia  1 września 2015 22:50

    Gocha masz rację jeśli dziecko ma wymioty to powinniśmy podawać mu płyny nawadniające czesto ale w bardzo małych ilościach . Wieksza ilośc może wywołać odruch wymiotny i nici z nawadniania. Dobrze jest też zastsować płyny o nie za słonym smaku bo to tez może wywołac odruch wymiotny. Dobrym rozwiązaniem może byc orsalit nutris- zawiera białko kture maskuje słony smak.

    Odpowiedz
  10. Hidari11  14 lipca 2016 20:57

    Szczerze tego nienawidzę. Zawsze wymiotuję,a po kilku dniach czuję się jak pół-martwa. Wymiotuję nawet wtedy, jak napiję się zwykłej wody niegazowanej albo herbaty.

    Odpowiedz
  11. stokrotkapolna  30 marca 2017 08:19

    Ciekawe. Ciekawy artykuł.Zawsze warto czytać i dowiadywać się o różnych dolegliwościach.Wiedzy nigdy za dużo, ale lekarz pierwszego kontaktu, lub pediatra ,jeżeli to dziecko ,powinien postawić diagnozę w pierwszej kolejności.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany