W Polsce nie ma mimozy. Jesień kwitnie… nawłocią!

Wiele z was będzie zaskoczonych, bo jak się okazuje roślina, która kojarzy wam się z początkiem jesieni… nie występuje w naszym kraju. Tak, w Polsce nie ma mimozy, a żółte kwiatuszki, które tak dobrze znamy to nic innego jak nasza rodzima nawłoć. Pomylił się nawet Czesław Niemen, który w swoim „Wspomnieniu” śpiewał: „Mimozami jesień się zaczyna”. Na szczęście już wyprowadzamy was z błędu, akurat na sam początek jesieni.

w Polsce nie ma mimozy

kolaż własny redakcji, źródło: www.pixabay.com

W Polsce nie ma mimozy. Jesień kwitnie… nawłocią!

Ta informacja jest jedną z tych, których dowiadujesz się niespodziewanie, przez lata żyjąc w błogiej nieświadomości. Niewiele zmienia w twoim życiu, a jednak jesteś zaskoczona. To coś na kształt olejku wanilinowego, który przez 20 lat nazywałaś waniliowym. Ale do rzeczy. Dziś chcemy wam uświadomić, że w polskiej przyrodzie nie występuje roślina o nazwie mimoza. Botanicy wyjaśniają, że z nawłocią pospolitą, którą teraz obserwujemy, nie łączy jej nawet wygląd. Tymczasem już Julian Tuwim pisał, że „Mimozami jesień się zaczyna”, a jego słowa lata później powtórzył Czesław Niemen. Dlaczego? Z pewnością nie chodziło o wizualne podobieństwo. Zatem o co? Tego nie da się jednoznacznie ustalić, najpewniej to powielanie błędu w nazewnictwie. 

 

Co to jest mimoza i czym jest nawłoć pospolita?

kolaż własny redakcji, źródło: www.pixabay.com

Mimoza jest rośliną tropikalną

źródło: www.pixabay.com

Podstawowa informacja jest taka, że w Polsce nie ma klimatu odpowiedniego dla mimozy. To roślina rozpowszechniona na wyspach Oceanu Spokojnego oraz w państwach Ameryki Południowej. Co ciekawe, po dotknięciu jej kwiatów mimoza natychmiast się kuli i zasłania liśćmi, jakby próbowała się ukryć. To niezwykłe poruszanie się, które stawia ją na pograniczu świata roślinnego i zwierzęcego opisywali już Grecy. Spotkamy jej rozliczne odmiany, wśród najpopularniejszych wyróżnimy te charakteryzujące się różowymi lub fioletowymi pierzastymi kulkami. Zatem mimozę od naszej nawłoci, oprócz klimatu różni również kolor. 

źródło: www.pixabay.com

 

Nawłoć pospolita nazywana polską mimozą

źródło: www.pixabay.com

Nawłoć pospolita trafiła do Polski z Ameryki i przed laty uprawiana była w ogrodach, jednak z czasem przeniosła się na nieużytki. Dlatego latem wszelkie ugorki mienią się żółtymi barwami. 

 

źródło: www.pixabay.com

Ma charakterystyczne kwiaty zebrane w tzw. koszyczki. Roślina wykorzystywana jest w ziołolecznictwie i ma tam wyjątkowo szerokie zastosowanie. Działa bowiem  przeciwzapalnie, przeciwbakteryjne, odkażająco, przeciwobrzękowo, chłodząco, rozkurczowo, przeciwbólowo czy moczopędnie. 

źródło: www.pixabay.com

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (65 głosów, średnia: 4,63 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. macierzanka  22 września 2018 15:47

    Rzeczywiście nie wiedziałam ,że w Polsce nie ma mimozy.

    Odpowiedz
  2. jola103  22 września 2018 17:22

    W moich okolicach nawłoć zaczyna kwitnąć już w połowie sierpnia

    Odpowiedz
  3. Jaworka  22 września 2018 19:48

    Wiedziałam że mimoza nie występuje w Polsce, zbyt surowy klimat jest delikatna. Listki ma bardzo czułe jak tylko dotknąć reaguje zamykając listki. Mimoza to symbol wrażliwości

    Odpowiedz
  4. janka1312  23 września 2018 23:54

    pięknie 🙂

    Odpowiedz
  5. Margaretkaw  24 września 2018 09:56

    Nie miałam pojęcia, że nawłoć pospolita ma tak szerokie spektrum działania na organizm człowieka. Na pewno postaram się jeszcze w tym roku ususzyć choć kilka kwiatostanów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany