Chcesz mieć kochającego faceta? Rób szybkie zakupy!

Po 26 minutach facet zaczyna nudzić się na zakupach. To może poskutkować kłótnią, fochem lub porzuceniem cię między wieszakami. Jak rozpoznać objawy znudzenia? Mężczyzna od sklepu woli ławkę przed nim, witrynę sklepu, piwo lub kawę w pobliskiej kafejce, a do tego snuje się jak zombie po sklepie. Jeśli chcesz tego uniknąć to masz trzy wyjścia – rób szybko zakupy, oddaj go na przechowanie lub obiecaj mu coś w zamian.

Zakupy

Długie zakupy to murowany foch

Lubisz długie zakupy w towarzystwie swojego partnera? Uwaga – on tego nie znosi! Przeciąganie zakupów może skończyć się poważną kłótnią, która przytrafia się ponad połowie par lub porzuceniem cię między wieszakami, a robi tak 1 na 4 facetów!

Powód? Mężczyźnie wystraszy zaledwie 26 minut na zakupach żeby zacząć się śmiertelnie nudzić, podczas kiedy ty zaczniesz odczuwać lekkie znużenie dopiero po 2 godzinach – takie wnioski płyną z badań opracowanych przez brytyjski portal zakupowy Quidco.com wśród ponad 2 tys. Brytyjczyków.

Rada – najlepiej unikać wspólnych zakupów za wszelką cenę. Takie rozwiązanie scementuje związek, ale także zapewni święty spokój w sklepie. I nie ma miejsca na wyrzuty sumienia. W Wielkiej Brytanii aż 45 proc. mężczyzn przyznaje wprost, że nie lubi robić zakupów ze swoją partnerką i zrobi wszystko byle ich uniknąć – podaje Quidco.com.

Polacy są nie lepsi. Aż 73 proc. z nas przyznaje, że woli robić zakupy w pojedynkę. Pod żadnym pozorem na zakupy z partnerem lub partnerką nie wybiera się aż 31 proc. z Polaków – wynika z badań SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center.

Niestety większość kobiet lubi robić zakupy u boku swojego partnera. Czym to się może skończyć? Jak pokazują badania Quidco.com – pod wpływem nudy i frustracji 1 na 4 facetów porzuca kobietę w sklepie i wraca sam do domu. 1 na 3 okupuje po kolei wszystkie ławki w centrum handlowym, a 1 na 5 ogląda się za innymi kobietami.

Głodny facet, to zły facet

Będzie jeszcze gorzej, jeśli zabierzesz faceta na zakupy o pustym żołądku, będziesz wracać do sklepu po kilka razy lub będziesz się domagać opinii na temat nowej, ale takiej samej jak w domu, małej czarnej – ocenia serwis. Skąd taka zakupowo-płciowa wojna? Według badań naukowców z University of Michigan winna temu jest… ewolucja.

Mężczyźni na zakupach są bardziej konkretni – polują, jak drapieżnicy. Większość z nich przychodzi do sklepu z gotowym pomysłem na to, co chce kupić. Wchodzi i kupuje, zajmuje im to maksymalnie godzinę. Wydają raz, a porządnie – mówi Marta Drzewiecka, dyrektor marketingu Silesia City Center, największego centrum handlowego na południu Polski.

I dodaje: Kobiety bardziej przypominają zbieraczy. Długo oglądają, najpierw poznają ofertę, potem kupują. Często wracają do jednego sklepu kilkakrotnie, pytają o opinię, robią sobie przerwę na kawę, lubią także zakupy w grupie, a to nie przystaje drapieżnikowi – śmieje się.

Co zrobić, żeby zakupy były udane? Przede wszystkim unikać 10 rzeczy najbardziej drażniących mężczyzn na zakupach. 1. nie przesadzaj z pytaniem o opinię. 2. nie wracaj do tego samego sklepu po raz dziesiąty 3. podejmuj szybko decyzje 4. nakarm faceta przed wypadem do sklepów. 5. unikaj zakupów w weekendy i w szczególnie tłoczne dni. 6. wybieraj klimatyzowane sklepy. 7. nie planuj zakupów w czasie ważnego meczu. 8. raczej nie wybieraj się na zakupy w upały lub 9. w czasie deszczu i 10. jeśli kupisz to, po co przyszłaś, skończ robić zakupy.

Oddaj go do przechowalni, nie zginie

Nie oznacza to wcale, że z facetem na zakupach trzeba obchodzić się jak z jajkiem. – Wiele centrów handlowych na świecie ma dziś już przechowalnie dla mężczyzn, w których można zostawić marudzących facetów. Mają tak do dyspozycji TV, prasę i gry video – śmieje się Drzewiecka.

Dobrym rozwiązaniem jest także wybranie się na zakupy do galerii handlowej z wieloma sklepami z elektroniką, gadżetami, księgarniami czy wyposażeniem domu. Zajmą one mężczyznę na dobre 2 godziny, a my możemy w tym czasie robić spokojnie zakupy – dodaje.

Portal Quidco.com wskazuje także inne, alternatywne rozwiązanie – przekup mężczyznę. Obiecaj mu coś w zamian. Okazuje się bowiem, że aż 58 proc. panów jest w stanie lepiej znieść zakupy z partnerką, jeśli w zamian dostanie jakiś prezent – podaje serwis.

CIEKAWOSTKI

  • Podczas jednego wypadu do sklepu kobieta wydaje średnio 174 zł, podczas kiedy mężczyzna aż 199 zł – dane SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center.
  • 41 proc. kobiet spędza w centrum handlowym więcej niż godzinę, w przypadku mężczyzn odsetek ten wynosi 32 proc. – dane SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center.
  • 37 proc. mężczyzn deklaruje, że na zakupy wystarczy im mniej niż 30 minut, 30 proc. zamyka się w czasie od pół godziny do godziny – dane SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center.
  • 1 na 8 facetów deklaruje, że nienawidzi zakupów ze swoją partnerką, aż 45 proc. jest skłonnych unikać ich za wszelką cenę – podaje Quidco.com.
  • Ponad 50 proc. par kończy wspólne zakupy kłótnią – Quidco.com.

Źródło: Silesia City Center

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (180 głosów, średnia: 4,46 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. dudqa  22 lipca 2013 08:19

    mój mąż dłużej robi zakupy niż ja, jak mi sie cos podoba to przymierzam i kupuje, nie chodze po sklepach

    Odpowiedz
  2. Masza  22 lipca 2013 08:23

    Mój mąż to typowy facet,jak słyszy,że mamy jechać na zakupy,zaczyna się marudzenie,infantylne pytania – musimy,po co i jak długo będziemy.
    Dlatego jak już muszę z nim jechać,obiecuję,że postaram się być jak najkrócej.Zdecydowanie wolę wybrać się sama,mam wtedy po prostu święty spokój.

    Odpowiedz
  3. gusia.  22 lipca 2013 08:52

    Jeśli kupuję ciuchy najlepiej lubię wybrać się sama bez męża ,koleżanki czy córki.Ostatnio tak wypadło,że małżonek był ze mną,po prostu został pod sklepem,powiedział idź sama ja poczekam.Czekał cierpliwie 2godz. bo tyle mi się zeszło z wyborem sukienek.

    Odpowiedz
  4. madziutek  22 lipca 2013 09:38

    A my z mężem opracowaliśmy fajny sposób na „wspólne” zakupy. Zostawiam go na ławeczce na pasażu i sama wertuję wieszaki. Jak już jestem w przymierzalni i bardzo chcę żeby mi w czymś doradził, to dzwonię do niego i wtedy on przychodzi 🙂 Przynajmniej nie chodzi za mną po sklepie i nie marudzi, że ma już dość

    Odpowiedz
  5. ewka  22 lipca 2013 15:39

    mój na szczęście nie marudzi, ale może dlatego, że ja nie bardzo lubię zakupy i zawsze są szybkie

    Odpowiedz
  6. efffciaa  16 marca 2016 14:48

    Ja nie zapomnę jak raz ! poszliśmy razem na zakupy kupić dla mnie sukienkę na wesele przyjaciółki . Po jakimś czasie przymierzania wyszłam ze wszystkim trzema , które mierzyłam , bo mój kochany facet nie wytrzymał nerwowo 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany