Chandra 4-latka – kiedy groźna i jak jej przeciwdziałać?

Dzieci, podobnie jak dorośli, mogą reagować na brak słońca czy pluchę za oknem. Więcej czasu spędzają w domu i zamkniętych pomieszczeniach, a to dodatkowo potęguje zmienne nastroje i spadek energii. Jesienna pora roku bywa wyzwaniem dla rodzica. Co zrobić, żeby „nie zwariować” i jakie symptomy jesiennej chandry u dziecka powinny szczególnie nas zaniepokoić, radzą specjaliści.

Chandra 4-latka

Chandra nie jest terminem medycznym, a jedynie potocznym opisem tego jak się czujemy w związku z jesiennym przesileniem. Niestety coraz częściej termin ten dotyczy nie tylko dorosłych, ale również dzieci. Dla nich ta pora roku to nie tylko braki odpowiedniej ilości słońca, ale przede wszystkim konieczność zmiany trybu życia – ograniczenie zabaw na świeżym powietrzu, a przez to kontaktów z rówieśnikami. W efekcie u maluchów mogą pojawić się trudności z koncentracją, wzmożony apetyt lub jego brak, bezsenność lub zbyt długie spanie, spadek energii czy wahania nastroju, trudności z podejmowaniem decyzji, a czasem nawet poczucie beznadziejności.

– Dopóki występowanie wymienionych objawów ma charakter chwilowy wówczas możemy być spokojni i przekonani, że mamy raczej do czynienia z charakterystycznymi objawami dla wieku rozwojowego dziecka. – mówi Alicja Holewa z Misia Kuleczki, projektu poświęconego coachingowi rodzicielskiemu. – Jeśli jednak zaobserwujemy utrzymywanie się równolegle dwóch lub więcej wymienionych symptomów przez okres dłuższy niż trzy tygodnie to powinno nas to zaniepokoić i skłonić do skorzystania z konsultacji u specjalisty, czy nie mamy do czynienia z depresją sezonową – przestrzega specjalistka.

Myśl jak dziecko

Najważniejsze, co mogą zrobić rodzice, to nie pozwolić dziecku się nudzić. Czas spędzony w domu, gdy za oknem wieje wiatr i pada deszcz, warto wykorzystać do wspólnego nicenierobienia i zacieśniania relacji rodzinnych. Według badań IKEA aż 71% rodziców chciałoby mieć więcej czasu na leniuchowanie i zabawę z dziećmi. Paradoksalnie, ci sami ankietowani przyznają, że choć czują, że powinni zachęcać do większej kreatywności w domu, to niestety nie wiedzą, jak to robić. Chwile, w których nie robimy nic szczególnego również są ważne, o ile spędza się ten czas razem.

Zdaniem specjalistów najprostszym, a niestety często niewykorzystywanym sposobem na zorganizowanie długich jesiennych wieczorów malucha jest angażowanie go do prostych czynności domowych. 53% dzieci chce spędzać czas ze swoimi rodzicami w kuchni. Gotowanie, nakrywanie do stołu czy zmywanie naczyń to proste sposoby na zagospodarowanie czasu maluchom i jednocześnie wspólne rodzinne go spędzanie.

Uczenie się przez działanie, w praktycznych, codziennych sytuacjach, stanowi ważny element rozwoju i dorastania, nawet jeśli czasem oznaczać to może spory bałagan. Ważne, by mieć w domu przedmioty dopasowane rozmiarem do wzrostu dzieci. Z pozoru błaha czynność sortowania skarpetek czy śmieci albo wspólne porządkowanie ubrań w szafach może być dla dziecka świetną zabawą. Trzeba tylko chcieć poświęcić temu trochę więcej czasu niż gdybyśmy zrobili to sami, bez wsparcia małych pomocników.

Słońce w ponure dni

Uciążliwe nie tylko dla dorosłych, ale przede wszystkim dla najmłodszych domowników braki promieni słonecznych możemy zrekompensować dobierając odpowiednie oświetlenie do wnętrz, w których spędzamy długie jesienne wieczory.

– Światło nie tylko pomaga nam w wykonywaniu podstawowych czynności, ale również wpływa na to, jak postrzegamy daną przestrzeń oraz jak się w niej czujemy – przekonuje Ewa Malec-Wysocka, aranżator wnętrz IKEA Katowice. – Jeżeli przebywając w danym wnętrzu, pracując, czytając czy bawiąc się mamy zapewnione prawidłowe doświetlenie każdej z wykonywanych czynności, a przy tym dobrze się czujemy w klimacie stworzonym przez światło nastrojowe – wtedy śmiało możemy powiedzieć, że oświetlenie zostało dobrze dobrane.

Rozświetlając dzieciom jesienne „zamknięcie” w domu, zwróćmy uwagę na funkcję danych pomieszczeń i w zależności od niej dobierajmy odpowiednie dla ich potrzeb lampy.

– Pokój dziecka powinien posiadać lampę sufitową, umożliwiającą zabawę, oświetlenie funkcyjne dobrane do pracy przy biurku oraz oświetlenie nastrojowe, które umożliwi maluchom swobodne zasypianie – tłumaczy Ewa Malec-Wysocka.

Być może w domu nie ma huśtawki ani zjeżdżalni, ale to dom jest najważniejszym placem zabaw dla dziecka. Spójrz na otaczający cię świat oczami dzieci i zadbaj o to, by dom był miejscem, które zachęca do kreatywności i zabawy oraz pobudza wyobraźnię – podsumowują specjaliści.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (115 głosów, średnia: 4,57 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. bbo  13 listopada 2013 19:05

    Dopada dorosłego, dopada i dziecko, mnie to nie dziwi. Wydaje mi się tylko, że u dziecku łatwiej przychodzi otrząsnąć się z chandry, a z dorosłymi różnie bywa…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany