Brak pokarmu w piersiach – jak sobie z tym radzić?


Podczas 3 i 6 tygodnia, a także w 6 i 9 miesiącu życia dziecka często u kobiet pojawia się tzw kryzys laktacyjny – czyli brak pokarmu w piersiach.  Jest to naturalny objaw zmian zachodzących w ciele mamy i dziecka. Wiele mam w tym czasie niestety  rezygnuje z karmienia naturalnego na rzecz mleka modyfikowanego. O tym, czym jest kryzys laktacyjny i jak sobie z nim radzić dowiecie się z poniższego artykułu.

Na początku musimy jednak napisać, że matczyny pokarm jest tak wyjątkowy, że bardzo rzadko zdarza się, aby był niewystarczającym pożywieniem dla malucha. Kryzys laktacyjny jest jedynie chwilowy (choć może trawać nawet 7 dni).  Zrozumiałe jest, że mamy często sięgają po mleko syntetyczne, by uspokoić marudnego malucha.

Kryzysowi laktacyjnemu można jednak zaradzić!

kryzys laktacyjny niemowlak

Brak pokarmu w piersiach czyli kryzys laktacyjny – co to właściwie jest?

Moment wystąpienia kryzysu laktacyjnego można przewidzieć, ponieważ wiąże się przeważnie z występującymi u dzieci, mniej więcej w tym samym czasie, skokami rozwojowymi. Spadek produkcji pokarmu wynika  z właściwości mleka kobiecego, które dostosowuje się do zmieniającego się organizmu dziecka. To proces naturalny, który należy cierpliwie przeczekać, dbając o stałą stymulację laktacji.

Inne przyczyny kryzysu laktacyjnego to:

  • Stres, niepokój i przemęczanie;
  • Zmiany hormonalne w organizmie karmiącej mamy;
  • Niedostateczne pobudzenie piersi, wynikające z:
  • Podawania maluchowi smoczka, który zaburza prawidłową technikę ssania;
  • Niewłaściwego chwytania piersi przez niemowlę;
  • Długich przerw pomiędzy karmieniami.

Polecamy również: Domowa apteczka dla malucha – obowiązkowe wyposażenie

Kryzys laktacyjny – jak sobie z nim radzić?

Na podstawie wymienionych przyczyn obniżonej produkcji pokarmu możesz już mniej więcej wywnioskować, jakie działania powinnaś podjąć, aby szybko wyjść z kryzysu laktacyjnego.

Bliskość i spokój 

Kobiecy organizm jest wyjątkowy i wiele procesów w nim zachodzących zależy od Twojego nastawienia.  Pierwszym krokiem, by zaradzić kryzysowi jest zachowanie spokoju. Musisz dać sobie czas na walkę z kryzysem. Nie stresuj się i dużo odpoczywaj.

Nie rezygnuj z przystawiania dziecka do piersi. Podejmuj próby karmienia (nawet co godzinę) i nie zniechęcaj się. Ssanie piersi stymuluje produkcję prolaktyny, a tym samym zwiększa ilość pokarmu. Poziom tego hormonu w organizmie karmiącej mamy zmienia się w ciągu doby. Największa ilość prolaktyny produkowana jest w nocy, dlatego wtedy warto przystawiać maleństwo do piersi, nawet co dwie godziny. Mleko ma wtedy wyższą wartość kaloryczną i jest bardziej tłuste, dzięki czemu dziecko może nasycić się nawet jego niewielką ilością.

W czasie kryzysu laktacyjnego możesz śmiało odciągać pokarm. Opróżnienie piersi jest wręcz wskazane, ponieważ stymuluje produkcję mleka. Pamiętaj jednak, aby nie karmić dziecka odciągniętym pokarmem przy pomocy butelki ze smoczkiem. Pokarm podawaj łyżeczką bądź w kubku z dzióbkiem.

Zobacz też: Pierwsze jabłuszko, czyli jak wprowadzać owoce w dietę dziecka

Dbaj o dietę

Pamiętaj o zbilansowanej diecie i piciu dużej ilości płynów.  Staraj się jeść zróżnicowane, lekkie, a przede wszystkim smaczne posiłki. Postaw na warzywa, owoce, kasze, chude mięso. Nie zapomnij o rekomendowanej przez ekspertów codziennej dawce DHA, które stanowi kluczowy składnik odżywczy dla rozwoju Twojego malucha. DHA jest bardzo ważnym składnikiem kobiecego mleka. Badania wykazują, że suplementacja DHA z alg przez mamę zmniejsza się ryzyko infekcji, alergii i astmy u dziecka nawet o ponad 70% *

Aby Twój organizm mógł produkować pokarm, powinnaś zadbać o jego optymalne nawodnienie. Pij wodę, herbatki owocowe lub kawę zbożową. Soki staraj się przyrządzać w domu ze świeżych owoców. Wiele mam w tym czasie sięga po specjalne herbatki Nie istnieją jednak żadne badania naukowe pozwalające potwierdzić prolaktogenne działanie tego rodzaju preparatów. Co więcej ziółka na laktację mogą wywoływać skutki uboczne, a ich nadmierne spożycie niekorzystnie wpływać na zdrowie mamy i dziecka. **

 

*Birch E.E. i wsp. The impact of early nutrition on incidence of allergic manifestations and common respiratory illnesses in children, Journal of Pediatrics 2010

**Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, Standardy Medyczne/Pediatria 2013, T. 10, 265-279

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (167 głosów, średnia: 4,28 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  27 lutego 2015 13:52

    A ja pije herbatki laktacyjne i może to efekt placebo, ale ja mam po nich więcej pokarmu.

    Odpowiedz
  2. gusia.  2 marca 2015 16:29

    Nigdy nie miałam z tym problemu,dzieci nie ssały smoka,nie jadły dodatkowo z butelek.Karmione były bardzo długo .Jeśli już się borykałam to z problemem nadmiaru 😉 ,a to też może być niemiłe;-)

    Odpowiedz
  3. KhaSix  2 kwietnia 2015 10:16

    U mnie niestety nie był to zaledwie kilkudniowy problem. Bardzo szybko miałam problemy z laktacją i nie pomagało nic- ani mniejszy stres, ani zmiana diety, ani żadne specjalne dodatki. To było bardzo przykre, że tak szybko musiałam zrezygnować z karmienia piersią…

    Odpowiedz
  4. Klaudia  25 maja 2015 14:46

    Mama wlasnie polecila mi pic kawe zborzowa pilam od pierwszego dnia kiedy sie urodzil synek i pokarmu mialam bardzo duzo.

    Odpowiedz
  5. marigold  12 czerwca 2015 11:13

    Ja miałam kryzys laktacyjny po jakimś czasie karmienia. Zaczęłam wtedy pić ziołowy lactosan i kryzys minął. Pokarm się pojawił, a do tego synek łagodniej po tej herbatce przechodził kolki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany