Beauty hejt w sieci. Marka Rimmel wypowiedziała wojnę internetowej nienawiści #Will Not Be Deleted

Krzywy nos, kolor skóry, oryginalny styl, a nawet perfekcyjne mięśnie – to wszystko mogą wytknąć ci internetowi hejterzy, którzy niestety bywają bezlitośni. Wiele osób nie radzi sobie z krzywdzącymi opiniami, co sprawia, że w najlepszym wypadku zamykają się w sobie. Przeciw takiemu niesprawiedliwemu traktowaniu i ocenianiu drugiego człowieka wystąpiła właśnie marka Rimmel, startując z kampanią #Will Not Be Deleted. W ten sposób chce walczyć z beauty hejtem.

Beauty hejt to bardzo niebezpieczne zjawisko, które zaczęło ewoluować wraz z rozwojem mediów społecznościowych. Chodzi o krytykę na forum publicznym, którym poddawani  są zarówno wszyscy nie pasujący do wyznaczonych współcześnie kanonów piękna, jak i posiadacze idealnych rysów i perfekcyjnego ciała. Nie mówiąc już o celebrytach, aktorach czy muzykach. Teraz rękawicę w walce z tym niesprawiedliwym i krzywdzącym postrzeganiem świata podjęła marka Rimmel, która ruszyła z kampanią społeczną #IWillNotBeDeleted

Beauty hejt w sieci. Marka Rimmel wypowiedziała wojnę internetowej nienawiści #Will Not Be Deleted

Hejt w Internecie istnieje od samego początku. Niestety, wielu ludzi ma w sobie tak wiele nienawiści, że zjawisko z każdym dniem niebezpiecznie ewoluuje w rozmaitych kierunkach. Jednym z nich jest nagłośniony niedawno przez markę Rimmel beauty hejt. O co dokładnie chodzi? To w dosłownym tłumaczeniu nienawiść ze względu na wygląd. I tak pod publikowanymi w sieci zdjęciami pojawiają się nierzadko tak odrażające komentarze, że autorzy usuwają fotografie. Dowody? Według najnowszych danych w ubiegłym roku z Internetu zniknęło przynajmniej 115 milionów zdjęć, właśnie z powodu krzywdzących opinii. Internauci krytykują wszystko i wszystkich. Kolor skóry, styl ubierania, rysy twarzy, wielkość biustu, wygląd nóg, makijaż, fryzurę, dosłownie wszystko. Zaczynając od znanych osób, a kończąc na takich jak my. Wielu niestety nie radzi sobie z hejtem, jeszcze bardziej zamykając się w sobie i zaniżając swoją samoocenę do granic. 

 

#Will Not Be Deleted

Marka Rimmel postanowiła więc walczyć z beauty hejtem angażując się w kampanię społeczną, której ambasadorkami zostały modelka Cara Delevigne, piosenkarka Rita Ora oraz youtuberka Red Lipstick Monster.

Firma nawiązała współpracę  z Fundacją Cybersmile działającą na całym świecie. Jest też polski akcent, bowiem do kampanii włączono naszą rodzimą Fundację Dajemy Dzieciom Siłę – prowadzącą telefon zaufania. 

Sama akcja ma nagłośnić zjawisko beauty hejtu przede wszystkim w mediach społecznościowych i zachęca do nie sugerowania się opiniami innych w tworzeniu makijażu. Mamy w ten sposób wyrażać siebie i sprawić sobie przyjemność, a nie przypodobać się internautom! Na swojej stronie: tutaj Rimmel przedstawia dodatkowo historie kobiet, które doświadczyły hejtu. Znajdziemy tam również wskazówki jak przyłączyć się do akcji, oczywiście poza uprzejmością w sieci.

 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (80 głosów, średnia: 4,78 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. malaga  26 listopada 2018 21:56

    Popieram marke Rimmel. Kazdy w sieci czuje sie anonimowo i przez to wyrzuca swoja agresje na inne osoby najczesciej z powodu zazdrosci i braku samoakceptacji

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany