Badanie wariografem – jak wygląda w firmie?
Siedząc w biurze, kompletowałem dokumenty do badania wariograficznego mającym się odbyć w dniu następnym. W tej branży praktycznie nie ma dni wolnych. Jest niedziela, późny wieczór. Jutro o 9:00 zaczynam badanie. Sprawa dotyczy sabotażu w dużej firmie. Do zbadania są trzy osoby.

Zapraszam Cię do zapoznania się z tygodniem pracy osoby, która zawodowo wykrywa kłamstwo pracując z wariografem. Po drodze wyjaśnię, co w badaniach wariografem jest faktem, a co od lat powielanym mitem.
Poniedziałek: zanim zadam pierwsze pytanie w teście wariografem
Po dojeździe do firmy, w której miałem przeprowadzić badanie wariograficzne spotkałem się z osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo w przedsiębiorstwie. Przedstawiłem mu propozycję taktyki działania (rodzaj testów, ułożone pytania krytyczne, wyjaśnienie kierunku zdobywania informacji). Człowiek ten zaprowadził mnie do pomieszczenia, gdzie miałem badać. Rozłożyłem sprzęt, formularz zgód i wywiadu zdrowotnego, a także kamerę, by całość badania zarejestrować. Czekam.
Do pomieszczenia wszedł chłopak. Wiek około 23-25 lat. Próbował udawać pewnego siebie, chociaż w oczach i w zachowaniu niewerbalnym widziałem strach. Poprosiłem badanego by usiadł. Skierował się na fotel do badań, ale wskazałem mu zwykłe krzesło. Pierwsza część badania, to rozmowa, wywiad. Warto ją przeprowadzić w zwykłych warunkach.
Badanemu przedstawiono zakres badania i propozycję pytań relewantnych (krytycznych, związanych ze sprawą). Dopiero na tej podstawie, badany mógł wyrazić świadomą zgodę na poddanie się badaniu. Zgody takiej udziela się w formie pisemnej, podpisując stosowne oświadczenie. Potem wywiad zdrowotny, wywiad dotyczący sprawy, omówienie wszystkich pytań i dopiero faza testowa. Finalnie: brak śladów wprowadzenia w błąd. Ten chłopak był szczery i nie miał niczego wspólnego z sabotażem w firmie.
Podobnie rzecz się miała w przypadku drugiego badanego. Natomiast trzeci badany odmówił badania – nie wyraził na badanie zgody, do czego miał pełne prawo. Myślę, że wnioski z tego zachowania zostały wyciągnięte, jednak podkreślenia wymaga fakt, że takie rozumowanie, to ryzykowna droga na skróty. Nie zawsze osoba odmawiająca udziału w badaniu jest sprawcą czynu, na okoliczność którego ma być badana. Zakończywszy czynności zebrałem dokumenty, omówiłem wstępne wyniki i ruszyłem w kierunku hotelu.
Wtorek: badanie wariografem do celów procesowych
Z hotelu ruszyłem w kierunku sądu rejonowego jednego z miast województwa świętokrzyskiego. W pomieszczeniach sądowych z reguły udostępniany do badań jest tak zwany niebieski pokój. Badana stawiła się o czasie. Po zapoznaniu z zakresem badania – wyraziła zgodę na jego przeprowadzenie. W sprawach karnych badanie wariograficzne staje się pewnego rodzaju normą, a zakres czynności związanych z wariografem jest określony kodeksie postępowania karnego. Wariograf w sprawach karnych wykorzystywany jest zarówno w fazie in rem, jak i in personam. W tej konkretnej sytuacji, badana sama wnioskowała o badanie, a sąd przychylił się do tego wniosku. Opinie z takich badań są zazwyczaj niezwykle obszerne, a ilość testów też nie ogranicza się wyłącznie do jednego aspektu. W tym przypadku badanie trwało prawie 5 godzin.
Środa: dziś nie badam, ale tonę w dokumentach
Po powrocie do biura czekała na mnie paczka. A właściwie 3 paczki. W każdej z nich po 10 tomów akt sprawy karnej. Czeka mnie lektura, na podstawie której zapoznam się z istotą zleconej mi sprawy i ułożę taktykę badania. Ze względu na rodzaj przestępstwa, badanie odbędzie się w areszcie. Ale to za dwa, może trzy tygodnie. Najpierw zapoznanie ze sprawą. Tego dnia usiądę też do opinii z badania poniedziałkowego. Niezbędnym jest wydanie dokumentu z badania. Wynik przekazywany ustnie nie może zostać poddany kontroli jakości, więc niezbędna jest opinia pisemna wraz z załącznikami, między innymi z zapisem reakcji badanych. Tworzenie opinii to obszar pracy, o której zlecający rzadko pamiętają, a tak naprawdę jest to najbardziej czasochłonna czynność w całym zleceniu. Dobrze napisana opinia musi zawierać odpowiednie wnioski, a nade wszystko ewaluację zapisu reakcji.
Czwartek: „czy ja mogę zrobić badanie wariografem prywatnie?”
Moja praca to nie tylko badania, ale setki stron druku, który sam tworzę lub otrzymuję do przeczytania (opinie z badań, audyty eksperckie, tomy akt ze spraw sądowych lub śledztw). Do tego kilka telefonów dziennie z zapytaniem o badania. Te dotyczące badania prywatnego wariografem są w pewnym stopniu szczególne. Wiesz, że za chwilę powiedziane zostanie coś, co większość osób wolałaby nigdy nie wypowiedzieć. „Nie ufam żonie” lub „nie ufam mężowi”, to częste powody, którymi osoby prywatne argumentują badanie. Kwestia kradzieży, hazardu, braku lojalności i zdrady, to statystycznie najczęściej zlecane przez osoby prywatne tematy badań.

Piątek: badanie wariografem na okoliczność zdrady
Do mojej stałej pracowni stawia się para. Wiek około 35-40 lat. Ze sobą „od zawsze” i nagle coś. Impuls. Zmiana w zachowaniu, zmiana w rozmowie, nieustanne kłótnie. Później sprawdzanie telefonu, podkładanie GPSa do auta, kontrola bilingów, rachunków i płatności, a na samym końcu decyzja: wariograf. Czy badania wariografem dotyczące lojalności w związku mają sens? Tylko, jeżeli w ślad za badaniem idzie praca nad związkiem.
Sobota: mity vs fakty w badaniu wariografem
Nazywam się Tomasz Wilk, jestem certyfikowanym ekspertem z zakresu badań poligraficznych, biegłym sądowym w tej dziedzinie. Od ponad 10 lat zajmuję się detekcją nieszczerości z użyciem wariografu, którego potocznie nazywa się wykrywaczem kłamstw. Moje zadanie to odkryć prawdę, bez względu na to, jak będzie niewygodna. Moje narzędzia pracy to wiedza, praca naukowa, standardy i metodyka badań oraz cyfrowy wariograf z kompletem czujników. Moja praca to kontakt z ludźmi, którym zarzuca się kłamstwo. Dziś praca nad artykułem do mojej strony internetowej. Branża związana z badaniem wariografem jest niszowa i wymaga specjalistycznej wiedzy, stąd każdy artykuł, czy wpis na stronę, muszę redagować osobiście.
Niedziela: domknięcie tygodnia poligrafera
Dzień, w którym pozornie mogę odpocząć. Jeżeli w niedzielę nie mam zaplanowanego badania, to zajmuję się pisaniem opinii, czytaniem akt sprawy, ustalaniem taktyki do badań w następnym tygodniu.
Praca eksperta z zakresu badań poligraficznych wymaga przede wszystkim przestrzegania standardów badań, które wyznacza American Polygraph Association (APA), a w Polsce Polskie Towarzystwo Badań Poligraficznych (PTBP). Dodatkowo niezbędnym jest przestrzeganie przez eksperta etyki zawodu poligrafera: niedopuszczalnym jest zmuszać kogoś do badania, zadawać mu nieomówionych (niewyjaśnionych) pytań, formułować wnioski do opinii z niejasnych (nieczytelnych) poligramów. Nadto niezbędnym jest, by przestrzegać zasad poufności, gdyż poruszane kwestie w badaniach, niejednokrotnie dotykają niezwykle intymnych tematów.
Wariograf to cenne narzędzie detekcji nieszczerości, niedoceniane przez społeczeństwo. Testy rekomendowane przez APA i PTBP mają naukowo udowodnioną skuteczność w określonej wartości diagnostycznej. A same badania wariografem to jedna z nielicznych dziedzin kryminalistyki, która została niezwykle dokładnie przebadana liczbowo, co do swojej skuteczności.
