Antybiotyki przestają działać. Jak temu zapobiec?

Oporność, czyli co?

 Z opornością mamy do czynienia w momencie, kiedy po podaniu antybiotyku bakterie nie zostają zabite lub nie ustaje ich namnażanie się. Oporność może mieć charakter naturalny i nabyty. Oporność nabyta pojawia się wskutek samoistnych zmian, jakie zachodzą w komórce bakterii. Nabyte mechanizmy obronne bakterii są nie tylko trwałe, ale pozyskane cechy oporności mogą zostać przekazane innym bakteriom. Bakterie przed działaniami antybiotyków bronią się na kilka sposobów: modyfikując ścianę komórkową, co uniemożliwia przenikanie antybiotyku do wnętrza mikroorganizmu, wytwarzając mechanizmy usuwające lek z komórki lub produkując enzymy niszczące antybiotyk. Niektóre bakterie zmieniają swoją budowę w taki sposób, że stają się niepodatne na antybiotyk. Istnieją jednak sposoby, aby zminimalizować ryzyko oporności. Kluczowa jest diagnostyka, która pomaga ustalić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z infekcją bakteryjną, wirusową, czy może z objawami alergii.

  1. Badaj CRP

Jednym z najszybszych sposobów pozwalających ustalić przyczynę dolegliwości, jest wykonanie badania krwi pod kątem poziomu CRP, czyli białka C-reaktywnego (ostrej fazy). Białko to powstaje w organizmie w momencie infekcji, a jego wartość wzrasta w zaledwie 2-6 godzin od pojawienia się infekcji, często wyprzedzając pierwsze objawy i wzrost poziomu OB. Badanie CRP można dziś wykonać na dwa sposoby. Oddając krew w laboratorium, wynik otrzymujemy do 24 godzin. Jeśli wskazuje on wartość poniżej 10 mg/l, mamy do czynienia ze stężeniem fizjologicznym. Umowny przedział 10-30 mg/l wskazuje na możliwą infekcję wirusową. Wynik powyżej 30 mg/l z dużym prawdopodobieństwem może oznaczać infekcję bakteryjną.

Od niedawna badanie to można wykonać także samemu w warunkach domowych, np. w momencie, gdy pojawiają się objawy infekcji. W aptekach dostępne są specjalne testy (m.in. Grand Med CRP test), których wykonanie jest proste i bezbolesne. Za pomocą mikropipety samodzielnie pobieramy niewielką kroplę krwi, a następnie mieszamy ze specjalnym roztworem. 4 krople powstałej mieszanki nanosimy na test i czekamy 5 minut. Domowy test CRP pozwala określić stężenie białka C-reaktywnego w trzech przedziałach: <10 mg/l, od 10 mg/l do 30 mg/l i >30 mg/l. Tego typu domowa analiza może stanowić sygnał dla pacjenta o konieczności konsultacji z lekarzem rodzinnym pod kątem ewentualnego leczenia antybiotykiem, a dla samego lekarza taka informacja może okazać się pomocna przy doborze leczenia. Oznaczenie poziomu CRP to najprostsze z badan różnicujących. Pomaga ono z dużym prawdopodobieństwem ocenić, czy mamy do czynienia z infekcją bakteryjną, wirusową czy z objawami alergicznymi.

fot. Fotolia_mat.prasowe_Grand Med

  1. Badania mikrobiologiczne

Nieco bardziej czasochłonne są badania bakteriologiczne. Pozwalają one jednak poznać dokładnie szczep bakterii i na podstawie antybiogramu dobrać odpowiedni antybiotyk, który działa na patogen. Badanie to polega na bezbolesnym pobraniu wymazu, np. z nosa, gardła, cewki moczowej lub pochwy. Następnie pobrana próbka przenoszona jest na specjalne podłoże i obserwowana pod kątem drobnoustrojów. W przypadku wyhodowania bakterii wykonuje się dodatkowo antybiogram. Na wynik czeka się zwykle do 7 dni.

  1. OB, morfologia i ASO

W rozpoznaniu przyczyn infekcji pomocna jest także morfologia krwi i analiza OB. W przypadku obecności bakterii podwyższeniu ulegają granulocyty (neutrofile). Norma dla neutrofilów wynosi od 1,5-8 tys./µl. Także podwyższony poziom OB może wskazywać na toczący się w organizmie stan zapalny spowodowany przez bakterię. Badanie to jednak nie powinno być nigdy wykonywane samodzielnie, tylko w zestawieniu z morfologią. W ocenie źródła infekcji można zrobić także inne badanie krwi – ASO (odczyn antystreptolizynowy). Wykonuje się je w celu wykrycia zakażenia paciorkowcem grupy A (np. Streptococus pyogenes). Badanie to pozwala określić, czy osoba chora przebyła niedawno infekcję bakterią z tej grupy. Przeprowadza się je zwłaszcza w przypadkach, w których zakażenie może przebiegać bezobjawowo, ale z ryzykiem wystąpienia powikłań (np. gorączki reumatycznej lub paciorkowcowego zapalenia kłębuszków nerkowych).

 

12

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (79 głosów, średnia: 4,84 z 5)
zapisuję głos...
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to odwiedzaj nas regularnie i czytaj codzienne newsy. Za każe odwiedziny dostajesz punkty, za które możesz otrzymać różne nagrody – bez żadnych opłat. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij.

Chcesz wiedzieć więcej o naszym programie? Kliknij: Zasady w pigułce
Komentarze
  1. muhomorek  17 marca 2017 09:43

    Niestety to prawda bakterie uodparniają się na antybiotyki i pojawiają się mutacje nie do przezwyciężenia. Ludzie będą ginąć bo medycyna będzie bezsilna wobec nowych bakterii. To smutne ale ludzie sami do tego doprowadzili biorąc antybiotyki na każdą infekcję , stosując je samodzielnie i nie przestrzegając zasad przyjmowania antybiotyków.

    Odpowiedz
  2. martucha180  18 marca 2017 08:21

    Nie wiedziałam, że jest test na CRP.

    Odpowiedz
  3. Aneta  10 kwietnia 2017 14:04

    Dawno już nie przyjmowałam antybiotyków – i dobrze 🙂 Za dzieciaka natomiast często chorowałam i antybiotyki były prawie, że na porządku dziennym. Na szczęście nie zauważyłam, aby obniżyły mi odporność 🙂

    Odpowiedz
  4. efffciaa  11 maja 2017 11:53

    Ja nie jestem zwolenniczką antybiotyków i jeśli już je zażywam to tylko i wyłącznie w ostateczności , moim zdaniem antybiotyki mają dużo więcej skutków ubocznych niż pożądanych działań .

    Odpowiedz
  5. Jaga  24 września 2017 12:58

    Od lat nie biorę antybiotyków. Staram się dbać o swoją odporność i zdrowie. Nawet, jeśli jestem bardzo chora to łącze babcine metody z lekami i szybko wychodzę z choroby. Jesienią staram się bać o odporność, jem probiotyki w postaci kiszonek i jogurtów. Do tego pije pokrzywę lub korzystam z dobrej jakości ekstraktów ziołowych, takich jak Herbaya, które pomagają wzmacniać organizm. Antybiotyki brałam w podstawówce, odkąd o siebie dbam i wiem co jeść i pić nie mam kłopotów ze zdrowiem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.