5 rad jak radzić sobie z rozstaniem

Szczęściarą może nazwać się ta, której nigdy nie porzucił facet, i która nigdy nie musiała zastanawiać się, jak poradzić sobie z rozstaniem oraz jak się odkochać.

Wydaje sie, że jeśli kogoś bardzo kochamy, a on nagle nas zostawia, to nie ma sposobu innego niż czas, czy nowa miłość. Czasami, nawet może nam się wydawać, że właśnie nastąpił nasz mały koniec świata. Po części jest to prawdą, jednak są sposoby na to, by złagodzić ból rozstania, by móc szybciej pozbierać się w sobie.

jak radzić sobie z rozstaniem

Najpierw jednak, musimy wyjaśnić dlaczego czas i nowa miłość, są tylko po części dobrymi metodami. Czas nie zawsze leczy rany, ale tylko wtedy, gdy same mu na to pozwolimy. Wiele osób boryka się z rozstaniem miesiącami, nawet latami. Najpierw, musimy pozwolić sobie na zapomnienie i nauczyć się żyć samotnie. Z nauki samotnego życia (które jest jednym z najgorszych efektów rozstania, gdy dzieliliśmy z kimś niemal cały nasz czas wolny, dzieliliśmy obowiązki, radości, dzieliliśmy mieszkanie) wynika również kolejna kwestia, czyli szukanie nowej miłości. Owe poszukiwanie może być efektem nie radzenia sobie z codziennością po rozstaniu, szukaniem substytutu uczucia, bądź jego przeniesieniem na inną osobę.  Nowy związek powinien być efektem naszego poradzenia sobie z rozstaniem, a nie metodą na złagodzenie bólu.

Oto kilka rad, jak poradzić sobie z rozstaniem.

Jak radzić sobie z rozstaniem – RADA 1: Pozwól sobie na cierpienie

Cierpienie, to duże słowo, ale w przypadku utraconej miłości, jest chyba adekwatne. Nie bój się płaczu, nie bój się rzucić czymś ciężki, potłuc, jego ulubionego kubka. Daj sobie czas – jeśli będzie to możliwe, weź kilka dni wolnego, na to by przetrwać najcięższy okres i by to, co przeżywasz nie kładło się cieniem na Twojej pracy. W przypadku, gdy musisz pozostać w pracy, skup się na niej. Bliskiej koleżance, czy koledze, lub wyrozumiałemu przełożonemu powiedz, że właśnie przechodzisz ciężki okres. Nasi współpracownicy, to również ludzie, którzy kiedyś, byli na naszym miejscu. Nie pozwól jednak, by trudy rozstania były wymówką na każde Twoje niepowodzenie w pracy.

Jak radzić sobie z rozstaniem – RADA 2: Otaczaj się przyjaciółmi

Niektóre osoby organizują huczne imprezy, w przypadku, gdy zostaną porzucone. Jest to sposób na chwilowe zapomnienie. Wbrew pozorom nie jest to zły pomysł. Grupa przyjaciół przy drinku z pewnością będzie powtarzać, że facet na Ciebie nie zasługiwał, a przy okazji powiedzą Ci, co tak naprawdę o nim myśleli. Najważniejsze, żebyś otaczała Cię ludźmi, którym zależy na Tobie. Wokół Ciebie jest z pewnością kilka osób, które kochają Cię i są z Tobą we wszystkich złych chwilach.

Jak radzić sobie z rozstaniem – RADA 3: Zasługujesz na przyjemności

To jest ten czas, kiedy musisz uświadomić sobie, jak wyjątkowa jesteś. Pokochaj siebie, nie szukaj winy z powodu rozstania w sobie, nawet jeśli usłyszysz, że było inaczej. Na rozważania i przyglądanie się swoim błędom przyjdzie czas, gdy eks stanie się dla Ciebie obojętny, a Ty będziesz pracować już nad nowym uczuciem.

Rozpieszczaj się! Idź do fryzjera, do kosmetyczki. Jeśli będziesz dobrze wyglądać, pomoże Ci to w polepszeniu samopoczucia. Może warto w końcu wykorzystać karnet na siłownię, albo wybrać się na relaksujący masaż?

Masz teraz dużo wolnego czasu, w którym powinnaś zadbać przede wszystkim o siebie. Skorzystaj z kąpieli z olejkami (pomarańczowy, poprawi samopoczucie i doda energii), kup dużą tabliczkę czekolady, przeczytaj książki, które zawsze chciałaś, a nigdy nie miałaś na nie czasu. Słuchaj muzyki, ale tylko tej wesołej!

Jak radzić sobie z rozstaniem – RADA 4: Unikaj niepotrzebnego kontaktu

Nie dzwoń do niego, nie pisz, nie wpadaj na niego „przypadkiem”. Jeśli chcesz o nim zapomnieć, musisz zrezygnować z kontaktu. Nie będzie łatwo, szczególnie, gdy dzieliliście się mieszkaniem, czy będziecie musieli oddać sobie prywatne rzeczy.

Nie pozwalaj na kontakt z Tobą. Ucinaj rozmowy, nie wdawaj się w osobiste tematy. Nie pozwól również na tłumaczenia i usprawiedliwianie się, po tym jak już zostaniesz porzucona. Prawdopodobnie, albo za Tobą tęskni (co wcale nie oznacza, że kocha, czasami przyzwyczajenie jest silniejsze), albo próbuje uspokoić własne sumienie. Tak naprawdę, nie musisz wiedzieć, dlaczego zostałaś sama, choć pewnie bardzo będzie Cię to ciekawi. Ta wiedza, nie jest Ci potrzebna. Musisz za to zastanowić się, czy chcesz wrócić do kogoś, kto nie chciał Ciebie.

Unikanie kontaktu, to również zaprzestanie podglądania do na Facebooku.  Nie przeglądaj jego zdjęć, nie sprawdzaj, jak on radzi sobie z rozstaniem, czy ma już kogoś innego. To, co robisz jest jedynie krokiem wstecz do poradzenia sobie z własnymi emocjami.

Pozbądź się również jego rzeczy. W przypadku, gdy na pólkach postanie przypominająca o jego nieobecności pustka – zapełnij ją książkami,  kwiatami, fotografiami rodziny, przyjaciół.

Jak radzić sobie z rozstaniem – RADA 5: Nie śpiesz się

Niektórzy radzą sobie z rozstaniem niemal natychmiast, innym zajmuje to więcej czasu. To nie wyścig, nie rywalizujesz ze swoim eks, kto szybciej rozpocznie nowy związek i będzie prowadził jego dokumentację fotograficzną na Facebooku.

Poznawaj nowych ludzi, bądź otwarta na nowe przyjaźnie, ale nie zmuszaj się do uczuć, których nie czujesz. Naucz się cieszyć sobą, wtedy bardzo szybko znajdziesz kogoś, kto to doceni.

A czy Wy macie jakieś swoje sposoby na to jak poradzić sobie z rozstaniem?

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (185 głosów, średnia: 4,77 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. bbo  9 lutego 2015 08:51

    To bardzo trudne i w pierwszych dniach/tygodniach nie jest się w stanie racjonalnie myśleć i słuchać dobrych rad.

    Odpowiedz
  2. lilkawodna  9 lutego 2015 10:04

    Czas leczy rany!

    Odpowiedz
  3. martucha180  9 lutego 2015 18:17

    Rozstanie to też strata kogoś bliskiego i potrzebny jest okres żałoby.

    Odpowiedz
  4. bachacz  17 lutego 2015 05:12

    Dobre rady, jednak osoba, która aktualnie boryka się z problemem po rozstaniu często nie chce tych dobrych rad słuchać. Nie ze złej woli tylko dlatego, że własny smutek jest silniejszy od podporządkowania się czemuś przeciwnemu sobie. Prawdziwie kochająca nie potrafi bez oporów zrezygnować z kontaktów, z myślenia o byłym. Często sama siebie obwinia za odejście i uporanie się z taką postawą nie jest sprawą prostą. Czas okazuje się najlepszym lekarzem, choć pytania zawsze gdzieś w nas pozostają, a przyjęcie najprostszego rozwiązania, że on nas zwyczajnie nie kochał nie jest tak łatwe jak by się wydawało.

    Odpowiedz
  5. mama_kazala  8 marca 2016 12:08

    nikomu nie życzę…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany